Julien Pras – Minor Fall
Julien Pras – Minor Fall

Julien Pras – Minor Fall

Czego nie da się załatwić przesterem

Julien Pras stroi gitarę barytonową do H. Człowiek znający jego dokonania z Mars Red Sky ma prawo spodziewać się, że za moment ściany zaczną pękać, a sąsiedzi przypomną sobie numer telefonu do administracji. Tymczasem z głośników płynie No Authority – zwarta, melodyjna piosenka, w której obniżony rejestr gitary sąsiaduje z pianinem, syntezatorami i perkusją wyraźnie nieskłonną do grzecznego odmierzania taktu. Kto przyszedł po stonerowy walec, pomylił adres. Kto interesuje się dobrze napisanymi piosenkami, może zostać na dłużej.

Pras ma zresztą interesujący życiorys muzyczny. Jako wokalista i gitarzysta Mars Red Sky od lat współtworzy jedną z bardziej rozpoznawalnych francuskich formacji heavy psych. Równocześnie jego solowa dyskografia rozwija się w zupełnie innym kierunku. Od Southern Kind Of Slang z 2010 roku, przez Shady Hollow Circus, aż po wydany w 2017 roku Wintershed, Francuz zdradzał słabość do folkowej kameralistyki, popowej melodyki i intymnego śpiewania. Jeszcze inną część tej wrażliwości rozwijał w Queen Of The Meadow u boku Helen Ferguson. Powrót po dziewięciu latach nie oznacza więc nagłego odkrycia gitary akustycznej przez człowieka, który dotychczas widział sens życia wyłącznie w ustawieniu potencjometru na jedenastkę.

„Minor Fall” jest jego czwartym albumem solowym i zawiera jedenaście kompozycji. W większości zarejestrował je sam, odpowiadając również za znaczną część pracy produkcyjnej. Taki model twórczy daje sporą swobodę, ale bywa również pułapką. Gdy kompozytor sam jest gitarzystą, basistą, perkusistą i pianistą, nikt nie powstrzyma go przed dołożeniem kolejnej partii, której piosenka wcale nie potrzebuje. Pras zna tę pokusę. Na szczęście w jego muzyce częściej dochodzi do głosu umiejętność selekcji niż zamiłowanie do demonstrowania całego wyposażenia studia.

Stare demo, nowa historia

Otwierające album Tell Me I’m Wrong ma genezę ciekawszą od wielu starannie wyreżyserowanych opowieści o procesie twórczym. Pras skomponował utwór kilka lat wcześniej i zarejestrował jego szkic na czterośladowym sprzęcie. Nagranie wylądowało w szufladzie, gdzie mogło spokojnie dożyć emerytury. Przy pracy nad „Minor Fall” autor postanowił jednak wrócić do dawnego materiału, nagrać go ponownie, zmienić aranżację i napisać od początku tekst.

Powstała piosenka o związku, który przeszedł poważny kryzys, ale wciąż pozostawia nadzieję na ocalenie czegoś wartościowego. Historia jej powstania podsuwa tu dodatkowy kontekst. Pras sam wykonał podobny gest wobec własnej kompozycji: zachował pierwotny pomysł, rezygnując z dawnego sposobu jego przedstawienia. Muzyczna przeszłość okazała się materiałem do dalszej pracy, a nie sentymentalnym obowiązkiem. O okolicznościach ponownego nagrania utworu artysta opowiadał w materiałach towarzyszących premierze singla.

Od strony muzycznej Tell Me I’m Wrong opiera się na folkowym fundamencie, który Pras poszerza pianinem, perkusją i gitarami elektrycznymi. W tego rodzaju kompozycji rozbudowana instrumentacja ma sens tylko wtedy, gdy potrafi podtrzymać zainteresowanie melodią bez odbierania jej pierwszeństwa. Tutaj proporcje należą do mocniejszych stron utworu. Nie ma potrzeby organizowania wielkiej kulminacji, skoro temat wokalny i jego harmoniczne otoczenie zapewniają dostatecznie wiele treści. A przecież właśnie z takiej zachłanności bierze się spora część nieznośnie nadętego folk rocka, którego autorzy przy każdej zwrotce zachowują się, jakby przygotowywali finał mistrzostw świata.

Co ciekawe, Pras potrafi osiągać podobną wyrazistość przy znacznie mniejszej liczbie środków. A Lesser Potemkine niemal ostentacyjnie ufa krótkiej wypowiedzi wokalnej. Zwięzłość tekstu i czytelna melodia pozwalają kompozycji obejść się bez skomplikowanych zabiegów formalnych. W utworze tytułowym uwagę przyciąga z kolei przesunięty akcent rytmiczny, który ożywia spokojniejszy przebieg piosenki. Dwa różne sposoby radzenia sobie z tym samym problemem: jak zaproponować coś charakterystycznego, nie rozbudowując niepotrzebnie formy.

Na przeciwległym biegunie znajduje się Empty Shaft, należący do najbardziej aranżacyjnie rozwiniętych fragmentów albumu. Tutaj głosy i instrumenty współtworzą bardziej ruchliwą konstrukcję, a kolejne motywy poszerzają pierwotny pomysł melodyczny. Interesuje mnie zwłaszcza różnica pomiędzy tym utworem a oszczędnym A Lesser Potemkine. W pierwszym Pras pozwala piosence rozrastać się w kilku kierunkach, w drugim niemal natychmiast dochodzi do granicy, poza którą dodatkowy komentarz byłby zbędny. Umiejętność stosowania obu metod w ramach jednej estetyki świadczy o sporej świadomości kompozytorskiej.

Jeden muzyk, kilka osobowości

Za większość partii instrumentalnych na „Minor Fall” odpowiada sam Pras. Gitary akustyczne i elektryczne, bas, perkusja, pianino, klawisze, autoharpa – lista jest na tyle długa, że można by nią obsadzić kilka niewielkich zespołów. Materiał powstawał w Mad Reed Studio w Bordeaux, gdzie muzyk samodzielnie prowadził nagrania i większość miksów. Szczegółowe informacje znajdują się w dokumentacji wydawnictwa Les Disques Du Paradis.

Wieloinstrumentalność sama w sobie niewiele jednak znaczy. Historia muzyki zna całe zastępy ludzi, którzy potrafili zagrać na siedmiu instrumentach, a mimo to nie napisali jednej porządnej piosenki. W przypadku Prasa liczy się sposób organizowania materiału: gitara akustyczna i głos stanowią najczęściej punkt ciężkości, natomiast instrumenty klawiszowe, elektryczne oraz sekcja rytmiczna poszerzają możliwości melodii. W takim układzie łatwo również o pewną jednorodność. Podobny sposób frazowania, znajoma barwa wokalu i konsekwentnie łagodne prowadzenie aranżacji czasami zmniejszają odległość pomiędzy poszczególnymi utworami.

Dlatego tak istotne okazują się dwa gościnne występy. W Golden Times Prasowi towarzyszy Helen Ferguson, która współtworzyła także tekst. Ich współpraca ma już własną historię w Queen Of The Meadow, więc trudno traktować ten udział jak przypadkowe nazwisko dopisane do książeczki. Drugi głos otwiera przed kompozycją możliwości niedostępne przy samym podwajaniu wokalu. Zmienia się barwa, relacja pomiędzy liniami melodycznymi i sposób prowadzenia partii śpiewanych. Przy charakterystycznej delikatności głosu Prasa nawet niewielkie rozszerzenie obsady może odmienić proporcje całej piosenki.

Inaczej działa obecność Henry’ego Nagle’a w Mocking Skills. Amerykański muzyk gra na pedal steel, instrumencie, który wnosi do kompozycji wyraźne skojarzenia z country. Nie oznacza to jednak automatycznej zmiany gatunku. W połączeniu z pianinem i bardziej tanecznym charakterem melodii pedal steel nadaje utworowi odmienny koloryt, pozostawiając jego popową konstrukcję nienaruszoną. Sam instrument ma zresztą pewną przewagę nad tradycyjną gitarą: płynne przechodzenie pomiędzy wysokościami dźwięków pozwala mu tworzyć partie o niemal wokalnym charakterze. Przy odpowiednim wykorzystaniu może stać się drugim głosem kompozycji, nawet kiedy nikt dodatkowo nie śpiewa.

Takie myślenie o instrumentarium przypomina momentami dawną szkołę brytyjskiego popu. Nieprzypadkowo wśród inspiracji Prasa pojawiają się Beatlesi i Brian Wilson. Pokrewieństwo ma sens przede wszystkim na poziomie organizacji melodii i harmonii wokalnych. Zresztą podobną potrzebę usamodzielniania poszczególnych partii instrumentalnych można odnaleźć u Paula McCartneya, którego sposób budowania kompozycji analizowaliśmy przy okazji „The Boys of Dungeon Lane”. Pras korzysta z bardziej kameralnych środków, ale interesuje go podobna dyscyplina: każda partia powinna mieć własny sens, nawet jeżeli przez większość utworu pozostaje na drugim planie.

Gitara schodzi nisko, perkusja idzie własną drogą

Wspomniane na początku No Authority pokazuje bardziej energiczne oblicze albumu. Pras używa gitary barytonowej strojonej do H, co obniża rejestr brzmienia, nie wymuszając przy tym ciężkiego, stonerowego charakteru całości. Ruchliwa perkusja, pełna krótkich przejść i urozmaiceń, wprowadza dodatkową dynamikę. Pianino i syntezatory odpowiadają z kolei za melodyjną stronę aranżacji.

To ciekawy przykład wykorzystania doświadczenia wyniesionego z muzyki cięższej. W Mars Red Sky niski rejestr gitary jest jednym z narzędzi budowania masywnego brzmienia. W No Authority podobny zakres częstotliwości zostaje podporządkowany znacznie lżejszej formie. Ciężar instrumentu przestaje dyktować ciężar całej kompozycji. Pras zachowuje znajomą barwę, ale zmienia jej funkcję. Gitara odpowiada za ciemniejszy ton, podczas gdy rytm nadaje muzyce ruch i przeciwdziała osiadaniu w melancholijnym bezruchu.

Tekst opowiada o uporczywym trwaniu mimo doświadczeń, które pozostawiają po sobie poważne ślady. Artysta sam przyznawał, że jego słowa są nieco zagadkowe, lecz najważniejszy pozostaje obraz serca bijącego pomimo przeciwności. W tym kontekście perkusja zyskuje dodatkowe znaczenie interpretacyjne. Jej aktywność może być odczytywana jako muzyczny odpowiednik ciągłego ruchu, którego nie udaje się zatrzymać nawet w trudniejszych chwilach. Ta zależność jest znacznie bardziej interesująca niż kolejne wyliczanie melancholijnych przymiotników.

Warto przy okazji odnotować, że jest to jedyny utwór na albumie zmiksowany przez Benjamina Mandeau, a nie przez samego Prasa. Nie przesądzam, czy akurat ta decyzja odpowiada za charakter nagrania, ale stanowi ona interesujące odstępstwo od przyjętej na płycie metody pracy. Sam Pras szerzej wyjaśniał znaczenie gitary barytonowej i partii perkusji w wypowiedzi dotyczącej powstania singla.

Ładnie to już było. Co dalej?

Nie wszystkie fragmenty „Minor Fall” wykazują podobną pomysłowość aranżacyjną. W For The Wolves delikatny śpiew i późniejsze harmonie wokalne wzmacniają kameralny charakter kompozycji. Black Sabbatical kieruje się w stronę bardziej psychodelicznej atmosfery, wykorzystując efekty przypominające odwrócone nagrania taśmowe. Head Start wyraźniej stawia na melodykę wokalną, podczas gdy finałowy Charon’s Boat zamyka album w bardziej rozbudowanej, refleksyjnej tonacji. Właśnie ta różnorodność pozwala uniknąć sytuacji, w której wszystkie utwory zaczynają pełnić identyczną funkcję.

Nie oznacza to jednak, że Pras całkowicie ucieka przed własnymi przyzwyczajeniami. Jego delikatny, nieco wycofany wokal jest znakomitym nośnikiem intymniejszych treści, lecz przy dłuższym obcowaniu z podobnym sposobem śpiewania może ograniczać wyrazistość poszczególnych kompozycji. Podobny problem dotyczy niektórych rozwiązań melodycznych. Autor doskonale zna tradycję, z której korzysta, i rzadko próbuje ją gwałtowniej naruszyć. Dlatego między bardzo dobrymi piosenkami pojawiają się także fragmenty, które bardziej przekonują starannością wykonania niż własnym, trudnym do zastąpienia charakterem.

W tym miejscu powraca nazwisko Elliotta Smitha, przywoływane niemal obowiązkowo przy okazji muzyki Prasa. Podobieństwa są zrozumiałe: łagodny śpiew, melancholijne melodie, gitarowa kameralistyka i skłonność do subtelnych harmonii. Problem w tym, że zbyt łatwo potraktować wszystkie te cechy jak dowód artystycznej wyjątkowości. Smith nie zapisał się w historii dlatego, że śpiewał cicho. O jego znaczeniu decydowała zdolność układania melodii, których emocjonalne napięcie często wynikało z nieoczywistych zwrotów harmonicznych i frazowania. Pras ma doskonałe wyczucie tej estetyki, ale ostrożniej korzysta z możliwości jej komplikowania.

Można oczywiście oczekiwać od niego większej odwagi. Współczesna muzyka folkowa dawno przestała być skazana na akustyczną gitarę i melancholijny głos. Elektronika, shoegaze, eksperymentalna produkcja i nietypowe rozwiązania formalne potrafią radykalnie przekształcać ten język. Dobrym punktem odniesienia jest choćby omawiany niedawno na LMF album „Lost Weekend” Phoebe Bridgers, gdzie tradycyjny songwriting zostaje poddany znacznie dalej idącym ingerencjom. Pras nie wybiera podobnej drogi. Pozostaje raczej wierny estetyce, w której najważniejsze rozstrzygnięcia zapadają na poziomie kompozycji.

Owszem, można mu zarzucić zachowawczość. Trzeba jednak oddzielić brak stylistycznego przełomu od rzeczywistych niedostatków muzycznych. Empty Shaft ma interesującą konstrukcję, No Authority skutecznie wykorzystuje nietypową relację instrumentów, Golden Times rozwija możliwości harmonii wokalnych, a Tell Me I’m Wrong pokazuje, jak wiele można osiągnąć dzięki przemyślanemu opracowaniu istniejącego wcześniej pomysłu. Takie rzeczy wymagają warsztatu, a nie tylko dobrego gustu.

Pozostaje pytanie o zapamiętywalność całego materiału. „Minor Fall” nie jest płytą opartą na spektakularnych refrenach i natychmiastowych kulminacjach. Wiele jej kompozycji ma bardziej powściągliwy charakter, a podobieństwa stylistyczne sprawiają, że nie każdy fragment równie łatwo wyodrębnia się z całości. Z drugiej strony właśnie konsekwencja aranżacyjna pozwala zachować albumowi czytelną tożsamość. Pras nie wypróbowuje jedenastu odmiennych sposobów na zdobycie uwagi. Pracuje w obrębie języka, który zna i potrafi kontrolować.

„Minor Fall” jest więc udanym powrotem do solowej twórczości, choć trudno mówić o szczególnie zaskakującym kierunku rozwoju. Największe atuty płyty to precyzyjne kompozycje, wrażliwość melodyczna i umiejętność wykorzystywania różnych instrumentów bez podporządkowywania im całego utworu. Nieco mniej przekonuje ograniczona skłonność do wyraźniejszych odstępstw od utrwalonej folk-popowej formuły. Pras chwilami zachowuje się tak, jakby zbyt dobrze wiedział, co powinno wydarzyć się dalej. A muzyka, nawet ta najdelikatniejsza, czasem korzysta na niewielkiej utracie kontroli.

Wróćmy jednak do starego czterośladowego dema, od którego zaczęła się historia Tell Me I’m Wrong. Pras mógł pozostawić je w archiwum, a na nową płytę przygotować wyłącznie świeży materiał. Wybrał inaczej i potrafił uzasadnić ten wybór muzycznie. Podobnie traktuje całą własną estetykę: wraca do znanych rozwiązań, szuka dla nich nowych zastosowań, czasami dokłada instrument, kiedy indziej ogranicza ich liczbę. Nie każde takie posunięcie przynosi równie interesujący rezultat, ale większość ma kompozycyjne uzasadnienie.

W czasach, gdy nawet skromną akustyczną płytę wypada reklamować jako radykalne przewartościowanie dotychczasowego dorobku, Pras zachowuje zdrowy rozsądek. Napisał jedenaście piosenek, nagrał je w dużej mierze sam i dopracował szczegóły. Kilka z nich naprawdę zasługuje na uwagę. Tylko tyle? Dla człowieka, który na co dzień potrafi wprawić w drżenie cały klub, to całkiem interesująca demonstracja umiaru.

Julien Pras – Minor Fall

Julien Pras – Minor Fall
Julien Pras – Minor Fall
Tracklista: 1. Tell Me I'm Wrong – 3:08 • 2. Minor Fall – 4:20 • 3. Empty Shaft – 3:56 • 4. Golden Times – 3:35 • 5. A Lesser Potemkine – 3:11 • 6. Black Sabbatical – 3:12 • 7. Mocking Skills – 3:49 • 8. No Authority – 2:41 • 9. For The Wolves – 2:16 • 10. Head Start – 3:42 • 11. Charon's Boat – 4:32 (czas według Bandcamp) • Skład: Julien Pras – wokal, gitary akustyczne i elektryczne, bas, perkusja, instrumenty perkusyjne, pianino, instrumenty klawiszowe, autoharpa, efekty dźwiękowe • Goście: Helen Ferguson – wokal w Golden Times • Henry Nagle – pedal steel w Mocking Skills • Autorstwo: Julien Pras – muzyka i aranżacje, teksty • Helen Ferguson i Julien Pras – tekst Golden Times • Nagrania: Julien Pras, Mad Reed Studio, Bordeaux • Miks: Julien Pras, z wyjątkiem No Authority – Benjamin Mandeau, Cryogène Prod Studio • Premastering: Benjamin Mandeau • Mastering: Stéphane Teynié, A/D Mastering • Wytwórnia: Les Disques Du Paradis / MRS Red Sound • Premiera: 30 października 2026 • Rok: 2026 • Typ wydawnictwa: album studyjny • Miejsce w dyskografii: czwarty album solowy • Liczba utworów: 11 • Formaty: CD, LP, wydanie cyfrowe • Fotografia okładki: Jessica Calvo • Kolaż: Julien Pras.
WIZJA ARTYSTYCZNA
6.6
SPÓJNOŚĆ ALBUMU
7
BRZMIENIE I PRODUKCJA
6.5
INTERPRETACJA I WYKONANIE
6.6
ARANŻACJE I ŚWIADOMOŚĆ FORMY
7
MELODYKA I MOTYWY
7.2
ZAPAMIĘTYWALNOŚĆ
5.9
WARSTWA SŁOWNA
5.8
ODDZIAŁYWANIE EMOCJONALNE
6.7
SIŁA WYRAZU
6.5
ORYGINALNOŚĆ
5.5
EFEKT POWROTU
6.1
OCENA CZYTELNIKÓW0 Votes
0
6.5
OCENA