The Flaming Lips nowy album bez Stevena Drozda
The Flaming Lips nowy album bez Stevena Drozda

The Flaming Lips: nowy album bez Stevena Drozda

The Flaming Lips zapowiedzieli nowy album „The Teardrop Throbs”, który ukaże się 22 stycznia 2027 roku nakładem Third Man Records. Będzie to pierwsza płyta zespołu z premierowym materiałem od wydanego w 2020 roku „American Head”, a zarazem pierwsze od 35 lat studyjne wydawnictwo grupy bez Stevena Drozda. Wayne Coyne zaprezentował już singiel God Will Control The Werewolves i obszernie wyjaśnił, skąd wzięły się wilkołaki, dziecięce lęki oraz pomysł, żeby wyobrazić sobie Pink Floyd z czasów „The Dark Side Of The Moon”, ale z Sydem Barrettem nadal stojącym przy mikrofonie.

Wszystko wskazuje na to, że The Flaming Lips pozostają wierni swojej metodzie: najbardziej osobiste myśli najlepiej przemycić w opowieści, która na pierwszy rzut oka wygląda na kompletny absurd. Tym razem jest jednak dodatkowy powód, żeby przyglądać się zespołowi uważniej. Po odejściu Drozda, współodpowiedzialnego za ogromną część brzmieniowej tożsamości grupy, nowy materiał będzie również sprawdzianem jej twórczej ciągłości.

Wilkołaki pod kontrolą

Historia pierwszego singla zaczęła się podczas zabawy Wayne’a Coyne’a z synami, Bloomem i Rexem. Zapadał zmrok, na niebie pojawiła się pełnia, a jedno z dzieci zapytało ojca, czy ukrywających się chłopców mogą zaatakować wilkołaki. Coyne odpowiedział, że Bóg na chwilę je powstrzyma. Zapewnienie najwyraźniej wystarczyło dzieciom, a samemu muzykowi dostarczyło tytułu piosenki.

W obszernym komentarzu opublikowanym przez Third Man Records Coyne zdradził również, że wyobrażał sobie kompozycję jako pewną niemożliwą wersję historii Pink Floyd: brzmienie „The Dark Side Of The Moon” połączone z osobowością Syda Barretta, który w rzeczywistości opuścił zespół kilka lat przed powstaniem tego albumu. To zestawienie mówi sporo o wyobraźni Coyne’a. Interesuje go jednocześnie psychodeliczna nieprzewidywalność wczesnych Pink Floyd oraz bardziej przestrzenna, dojrzalsza forma późniejszego okresu.

Sam tytuł singla można potraktować jak dziecięcy żart, ale jego geneza prowadzi do poważniejszego tematu. Coyne opowiada o ojcostwie, poczuciu odpowiedzialności i świadomości, że nawet najbardziej troskliwy rodzic nie może zapewnić dziecku absolutnego bezpieczeństwa. Wilkołak jest tu niezwykle poręcznym potworem. Można mu nadać imię, wymyślić zasady i obiecać, że przez kilka minut zachowa się przyzwoicie. Z rzeczywistym lękiem sprawa jest trudniejsza.

Co zostaje bez Drozda?

Steven Drozd dołączył do The Flaming Lips w 1991 roku, a z czasem stał się jednym z głównych architektów ich muzyki. Jego wkład wykraczał daleko poza grę na kilku instrumentach. Wspólnie z Coyne’em kształtował język kompozycyjny, który pozwolił zespołowi przejść od garażowej psychodelii do rozbudowanych, często orkiestrowych konstrukcji znanych z „The Soft Bulletin” i „Yoshimi Battles The Pink Robots”.

Informacja o jego odejściu pojawiła się publicznie w grudniu 2025 roku. W kolejnych miesiącach okazało się, że muzyk chciał ograniczyć działalność koncertową, zachowując możliwość współpracy studyjnej, ale nie osiągnięto porozumienia co do jego dalszej roli. Relacje obu stron dotyczące rozstania pozostawały rozbieżne. Pewne jest natomiast, że „The Teardrop Throbs” będzie pierwszym albumem The Flaming Lips nagranym bez udziału Drozda od początku lat dziewięćdziesiątych.

Nie ma sensu już teraz przesądzać, jaki będzie rezultat tej zmiany. W dorobku zespołu znajdziemy przecież zarówno piosenki o popowej melodyjności, jak i nagrania, których konstrukcja przypomina eksperyment przeprowadzony na aparaturze znalezionej przypadkiem w piwnicy. Ważniejsze od zachowania konkretnego zestawu instrumentów pozostaje pytanie, czy Coyne i jego współpracownicy potrafią nadal nadawać najbardziej osobliwym pomysłom przekonującą muzyczną formę.

Stare motywy i nowa wytwórnia

„The Teardrop Throbs” będzie siedemnastym oficjalnym albumem studyjnym The Flaming Lips. Zawiera trzynaście kompozycji, za których produkcję odpowiadają zespół, Taylor Johnson, Dave Fridmann i Scott Booker, przy dodatkowym udziale Jona i Mike’a Fridmannów. Współpraca z Third Man Records oznacza przy tym zmianę wydawniczego adresu po wieloletniej obecności grupy w katalogu Warnera.

Na liście utworów pojawia się między innymi Ego Tripping at the Gates of Hell Part Two, nawiązujący do kompozycji z „Yoshimi Battles The Pink Robots”. Coyne zaznacza, że nie chodzi o zwyczajne odtworzenie starego nagrania. Nowa wersja ponownie podejmuje temat ego, władzy i jej przemijania, a w wyobraźni autora pojawia się nawet fantazja o Sydzie Barretcie śpiewającym o królowej, która pozbawia króla korony, aby przekuć ją na miecz.

Inne tytuły również sugerują znajome zainteresowania zespołu: You’ve Got Brain Damage, Instructions On How To Draw An Eyeball or How To Deal With A Loved One Who Is Addicted To Drugs czy zamykające całość instrumentalne Now I Understand. Coyne opowiada o nich przez pryzmat rodzinnych wspomnień, śmierci, uzależnienia, fantastyki i drobnych przypadków, z których potrafi wyrosnąć pełna kompozycja.

Album będzie dostępny cyfrowo, na CD i winylu, w tym w limitowanej niebieskiej edycji. Przedsprzedaż już uruchomiono. W styczniu, lutym i kwietniu 2027 roku The Flaming Lips zagrają serię dwudniowych występów w Nashville, Nowym Jorku, Los Angeles, Chicago i Londynie. Daty oraz informacje o biletach publikuje oficjalna strona trasy.

Pierwszy singiel pozwala już zajrzeć do nowego rozdziału, ale prawdziwe pytania rozstrzygnie dopiero cała płyta. The Flaming Lips przez lata przekonywali, że dziwaczność i szczerość mogą mieszkać w tej samej piosence. Teraz muszą sprawdzić, czy ich szczególny muzyczny język potrafi przetrwać odejście człowieka, który przez ponad trzy dekady pomagał go tworzyć.