Logo Laboratorium Muzycznych Fuzji - Mobile
Logo Laboratorium Muzycznych Fuzji
Menu logo
  • NEWSY
  • RECENZJE

    RECENZJE

    Robert-Plant-new-ep-cover
    6.9
    OCENA

    Robert Plant – Saving Grace: All That Glitters…

    Paweł Rogoziński 11 października 2026
    Greta Van Fleet - Palace For The People
    7.3
    OCENA

    Greta Van Fleet – Palace For The People

    Konrad Puławski 9 października 2026
    OurHome” Rodrigo y Gabriela
    8.4
    OCENA

    Rodrigo y Gabriela – OurHome

    Konrad Puławski 5 października 2026

    Wyróżniony

    Beck – Ride Lonesome
    8.1
    OCENA

    Beck – Ride Lonesome

    Karolina Żmuda
    Recenzje
    19 września 2026
    • Jazz
    • Rock
      • Progressive Rock
      • Alternative Rock
      • Post Rock
    • Metal
    • Electronic
    • Folk
  • Koncertownia

    Koncertownia

    Danilo Pérez - Fot. Marcin Pulawski.jpg 5

    Pancevo Jazz Festival – muzyka, która zostaje pod skórą

    Marcin Puławski 18 grudnia 2025
    Wadada Leo Smith - Fot. Rita Pulavska

    41. Belgrade Jazz Festival – miasto, które improwizuje

    Marcin Puławski 25 listopada 2025
    Josefine Opsahl - Fot. Marcin Puławski.jpg8

    Gărâna Jazz Festival 2025 – dialog dźwięku z naturą

    Marcin Puławski 10 września 2025
    d20fdb905072ffe7f22f1fedaa835cee-1727105969

    Sting w wersji 3.0 – koncert w Bellahouston Park, Glasgow

    Marcin Puławski 29 czerwca 2025
    Sheila Maurice-Grey (Fot. Marcin Puławski) 3

    Kokoroku w Edynburgu – muzyczna podróż przez jazz i afrobeat

    Marcin Puławski 9 grudnia 2024
    Robin McKelle Fot. Marcin Puławski (9)

    27. Pančevački Jazz Festival – w cieniu tragedii.

    Marcin Puławski 22 listopada 2024

    Losowy

    419639 10150562144157631 247789232630 9077490 1022138458 n 3

    Sonisphere 2012 – Metallica, Machine Head, Acid Drinkers (Warszawa, Lotnisko Bemowo – 10.05.2012)

    Kevin Wojtasiak
    Koncertownia
    4 czerwca 2012
  • Muzykwariat

    Muzykwariat

    05e57e88ceff4daab167a9dcd07698c945e3b7a49a164c77c684f13d5986d909

    Paul McCartney: Man on the Run – Sztuka odpowiedzi

    Michał Borkowski 5 października 2026
    Ritratto musicale malinconico al microfono

    It’s Never Over, Jeff Buckley: człowiek kontra mit

    Natalia Kwiecień 2 października 2026
    Troja płonie dwa razy. O muzyce w „Odysei” Nolana

    Troja płonie dwa razy. O muzyce w „Odysei” Nolana

    Konrad Puławski 29 września 2026

    Losowy

    Bruce Dickinson – Dziewicza Podróż – Joe Shooman, In Rock, 2018

    Zachary Mosakowski
    Książka
    21 września 2019
    • Książka
    • Film
  • Felietorium

    Felietorium

    Bitter Sweet Symphony kto naprawdę napisał ten hit

    Bitter Sweet Symphony: kto naprawdę napisał ten hit?

    Tomasz Leszczyk 7 października 2026
    Everyday Chemistry Beatlesi z innego wszechświata

    Everyday Chemistry: Beatlesi z innego wszechświata

    Konrad Puławski 5 października 2026
    Troja płonie dwa razy. O muzyce w „Odysei” Nolana

    Troja płonie dwa razy. O muzyce w „Odysei” Nolana

    Konrad Puławski 29 września 2026
    Zbawienie w abonamencie i duchowość na żądanie

    Zbawienie w abonamencie i duchowość na żądanie

    Natalia Kwiecień 16 września 2026
    Steven Wilson dlaczego nie słuchamy nowej muzyki

    Dlaczego nie słuchamy nowej muzyki?

    Konrad Puławski 14 września 2026
    „Jazz is an insult to me”. Jak bardzo mylił się Walter

    „Jazz is an insult to me”. Jak bardzo mylił się Walter?

    Konrad Puławski 19 sierpnia 2026

    Losowy

    Steven Wilson dlaczego nie słuchamy nowej muzyki

    Dlaczego nie słuchamy nowej muzyki?

    Konrad Puławski
    Felietorium
    14 września 2026
  • Labopedia

    Labopedia

    Bitter Sweet Symphony kto naprawdę napisał ten hit

    Bitter Sweet Symphony: kto naprawdę napisał ten hit?

    Tomasz Leszczyk 7 października 2026
    Everyday Chemistry Beatlesi z innego wszechświata

    Everyday Chemistry: Beatlesi z innego wszechświata

    Konrad Puławski 5 października 2026
    Troja płonie dwa razy. O muzyce w „Odysei” Nolana

    Troja płonie dwa razy. O muzyce w „Odysei” Nolana

    Konrad Puławski 29 września 2026

    Losowy

    Polskie korzenie muzycznych obieżyświatów

    Konrad Puławski
    Labopedia
    25 sierpnia 2014
    • Cykle autorskie
      • Czarcia odyseja jazzu
      • Historia Standardów Jazzowych
    • Lirinterpretacje
    • Sprzętokracja
    • Sekator krytyczny
  • Muzotok

    Muzotok

    Piotr Paciorkowski „Kompozycja musi być dla nas historią”

    Ampacity: „Kompozycja musi być dla nas historią”

    Konrad Puławski 28 września 2026
    Zdjęcia Anna Maria Olak

    „Nuty się nie zmieniają. Zmieniamy się my”. Maciek Pysz o „Pont De Vie”.

    Konrad Puławski 1 września 2026

    Wilki Wszyscy marzą o miłości – Wataha trzyma się dobrze…

    Redakcja 30 września 2022

    Miuosh: W drodze do własnego “Illmatica”

    Redakcja 6 lutego 2020

    Na świecie nie ma pustych miejsc – Rozmowa z Małgorzatą Ostrowską

    Redakcja 9 stycznia 2020

    Roztańczony „Księżyc nad Juratą” – wywiad z Anną Wyszkoni

    Redakcja 12 września 2019

    Losowy

    Leprous – „Jako artysta nigdy nie wiesz, jaki album stworzysz, dopóki nie skończyć go nagrywać ” – wywiad z Simenem Børvenem

    Dawid Zielonka
    Muzotok
    4 września 2017
  • Galeria

    Galeria

    James Carter Fot. Rita Pulavska (3)

    Belgrade Jazz Festival 2024

    Marcin Puławski 26 stycznia 2025
    Maciej Obara Quartet Fot. Marcin Puławski

    Pancevo Jazz Festival 2023

    Marcin Puławski 13 lutego 2024
    Shakti

    Shakti – Jazzx – 2023

    Marcin Puławski 5 lutego 2024

    Fun Lovin’ Criminals

    Marcin Puławski 19 maja 2023

    Charles Lloyd, Belgrad Jazz Festival 2019

    Rita Pulavska 14 czerwca 2020

    Chucho Valdés, Jazz á Vienne Festival 2019

    Marcin Puławski 13 czerwca 2020

    Losowy

    Charles Lloyd, Belgrad Jazz Festival 2019

    Rita Pulavska
    Galeria
    14 czerwca 2020
    Nowości
    • PalmJazz 2026: Garbarek, Potter, Jopek i Makowicz
    • Duke po polsku: Ellington słowami Młynarskiego
    • 70-lecie Śląskiego Jazz Clubu. Kto zagra?
    • RGG sięga po Chopina na „The Soul of Soil”
    • Paris Paloma: sztuka i feminizm w nowym singlu
    • Tabula Rasa z singlem Diamenty. Samotność i opór
    • Kontakt
    • Współpraca
    • Redakcja
    Home
    Koncertownia

    Bullets Tour: Spiral & Signal From Europa, Adrian Leverkuhn (Toruń, Dwa Światy, 03.12.2016)

    Marcin Maryniak
    Koncertownia
    6 grudnia 2016 5 min read

    Pub „Dwa Światy” w ostatnią sobotę był kolejnym przystankiem na wspólnej trasie rzeszowskiego Spiral, który promuje swój najnowszy krążek „Bullets” oraz ciągle rozwijającego się młodego zespołu z Gdańska – Signal From Europa. O ile samo miejsce i miasto dla Gdańszczan nie było doświadczeniem nowym, to dla zespołu Spiral już tak. 

    No, ale w ramach usystematyzowania. Przez całą trasę jako pierwsze mają możliwość zaprezentowania się lokalne zespoły, toteż w przypadku Torunia był to zespół Adrian Leverkuhn. Trzyosobowy band: Radosław Jaworowicz – gitara i wokal, Jakub Dobrzyński – bas oraz Paweł Jauer – perkusja, grający na pograniczu post rocka, alternatywy czy stoner rocka zaprezentował kilka swoich utworów, m.in. te które pojawiły się na EP-ce „Echo Sounding”. Trzeba przyznać, że prezentując swoją koncepcję pokazali sporo muzycznych pomysłów od przesterów, a na solówkach kończąc (posłuchajcie Silence Fiction). Mi osobiście podobały się wycieczki spod znaku stonerowo-doomowych rejonów, choć jeszcze brakuje w tym przysłowiowej kropki nad „i”. Panowie zapewne eksplorują rockowe poletko i postarają się rozepchać swoimi muzycznymi łokciami, by nie pozostać anonimowi, dlatego na dzień dzisiejszy pozostaje życzyć możliwości dalszego występowania na żywo i podpatrywania innych.

    Adrian Leverkuhn

    Następnie, koło godziny 21, na scenie zamontowali się Signal From Europa. Dla formacji był to już czwarty występ w Toruniu, (drugi w tym roku). Można było ich bowiem usłyszeć podczas trzeciej edycji Post Mortem Mini-Festival. Ja osobiście z chłopakami widziałem się w „Dwóch Światach” półtora roku temu  i ciekaw byłem jak ponownie zaprezentują się na scenie. Szczególnie korciło mnie by posłuchać utworów, które dane mi było słyszeć podczas tamtego występu i skonfronotwać z ich obecną formą. Zadawałem sobie pytanie, jak zostały one przearanżowane, zwłaszcza że wówczas Sygnalistów było pięciu, a obecnie jest ich o jedną gitarę mniej. Już wtedy chwaliłem, że klub ma świetne nagłośnienie i zostałem w sobotę w tym, po raz kolejny utwierdzony. Muzycznie chłopakom zrobiło się więcej miejsca, dźwięki nie nachodzą na siebie, czuć wyraźną przestrzeń wydobywającą się z kolumn. Zespół zdecydowanie rozwinął swoje umiejętności wchodząc na kolejny szczebelek w tej zapewne długiej muzycznej drabinie. Od ostatniego naszego spotkania skład nie tylko się odchudził, ale wydał czteroutworowy mini album „Dusty Monuments”, który tego wieczoru został odegrany od deski do deski. Oczywiście nie była to odtwórcza kopia wydawnictwa. Muzycy postarali się bowiem o dorzucenie większej zadziorności, ostrości, a niektóre momenty zostały wręcz intrygująco przeciągnięte w swojej budowie.

    Signal From Europa

    Set rozpoczął się od kompozycji Bilocation z mini albumu z dość ospałym rytmem na padzie, do którego dograny jest subtelny gitarowy riff. Z każdą kolejną minutą ściana dźwięku zaczyna wzrastać, a struktura gęstnięć. Czuć od samego początku, że to co robią sprawia im frajdę. W okolicach 5-6 minuty utwór znów zwalnia a Gdańszczanie ukazują swoją wyciszoną i delikatniejszą stronę, ale jak to w przypadku tych młodych gości kompozycja wtórnie nabiera rozpędu by po osiągnięciu punktu kulminacyjnego powoli opadać kończąc się serią przesterów. REMGlacier, czyli rzecz która otwiera „Dusty Monuments” to bardzo energetyczna rzecz, sprzęt jest piłowany do granic wytrzymałości, manipulując widownią do włączenia się i pójścia z nimi w muzyczny tan. Ponadto, trasa obfituje w niecodzienne wypadki sceniczne. Od samego rozpoczęcia trasy zarówno Spiral jak i Signal From Europa wycinają sobie dowcipy, co  tylko uświadamia, jak doskonale Ci ludzie do siebie pasują i co pewnie zaowocuje przyjaźnią na lata. Tego wieczoru muzycy Spiral (Grzegorz z trąbką i Bruno z ukulele) wbijali na scenę dwukrotnie. Po dwóch kompozycjach z krążka pojawiły się dwa utwory, które były grane już wcześniej, ale co podkreślił sam zespół, zmieniły się znacząco od poprzedniego spotkania. I faktycznie, tak Helios jak i Pandorum nabrały świetnego sznytu, efektu płynności, odświeżenia i przestrzenności.

    Podobny stan rzeczy miał miejsce przy I saw, I belive… które wybrzmiało podczas zeszłorocznego koncertu w Toruniu, a które to weszło również na krążek Sygnałów. Zarówno na płycie jak i na koncercie prawdziwą ewolucję przeszło zakończenie tego świetnego numeru. Każdy z chłopaków ma w nim swoje przysłowiowe 5 minut, podczas których fragmentarycznie wyeksponowane są poszczególne instrumenty, aby na końcu oddać się scaleniu czterech instrumentalnych żywiołów. Na zakończenie zespół zagrał singlowy Time as a Creator, który zamknął blisko godzinny koncert Signal From Europa.

    Po kilku minutach związanych z zamontowaniem sprzętów, przepięciem kabli, blisko kwadrans po 22 pojawili się „główni sprawcy” tej trasy – rzeszowski zespół Spiral. Jak sama nazwa trasy wskazuje, promują oni swoje najnowsze dziecko, trzecią płytę „Bullets”. Warto wspomnieć, że to właśnie tu w „Dwóch Światach”, po raz pierwszy uświadczyli grania na żywo dla toruńskiej publiczności. Niespodzianką dla zebranych w klubie był występ kontrabasisty w jednym z utworów (Chasing Tails). Muzycy przede wszystkim postawili jednak na utwory z ostatniego krążka, choć zebrani usłyszeli także Cloud Kingdoms, Raw, Black Dwarf, Golden Afternoon czy wspomniany powyżej Chasing Tails z drugiego albumu „Cloud Kingdoms” (2014), czy dwie najstarsze kompozycje It’s Gone i Digital Whales z debiutanckiego krążka „Urban Fable” (2009). Było to moje pierwsze spotkanie na żywo z muzyką tego zespołu i przyznaję, bez zbędnego cukrzenia, że Spiral to klasa sama w sobie. Zapewnili świetną oprawę swojego koncertu, brzmieli soczyście a Ula czarowała swoim wokalem w równym stopniu jak na płycie. 

    Spiral

    Możliwość usłyszenia każdego z kawałków na żywo daje zdecydowanie więcej satysfakcji, zwłaszcza gdy patrzy się na muzyków dających z siebie sto procent, nie odpuszczających, choć mogących odczuwać trudy tego intensywnego muzycznie weekendu. Panowie wraz z Damą dawali czadu bawiąc się swoją muzyką pokazując, że scena tego klubu może być także przed podwyższeniem, tj. pomiędzy sofami etc. Swój set rozpoczęli od Work in Progress, która jest jedną z wyróżniających się kompozycji na płycie w wersji koncertowej jest o niebo lepsze. Zdecydowanie bardziej emocjonalne i porywające. Podobne odczucia towarzyszyły mi przy ostrym Crumbs. Ponadto, idealnie wplątany pomiędzy te utwory została kompozycja It’s Gone, która stanowiła świetny kontrapunkt do powyższych utworów. W środkowej części koncertu wybrzmiały utwory z poprzedniej płyty Rzeszowian, który wprowadziły zebraną publiczność w klimatyczno-oniryczny stan pełen błogości i zasłuchania. Zresztą jak można inaczej zreagować skoro muzyka z takich kompozycji jak Black Dwarf, Cloud Kingdoms czy Digital Whales mimowolnie opanowuje ciało słuchacza, czemu ten poddaje się bez walki, z całą przyjemnością. Warte odnotowania było również zagranie świetnego numeru Dive, który znalazł się na trzeciej składance rekomendowanej przez portal post-rock.pl.  Koniec koncertu to żywiołowe i pełne pozytywnie naładowanych dźwięków utwory Sweet and Sour, Cops & Robbers Song, a na pożegnanie singlowy Milky Polsky którym zespół idealnie wpasował się w pożegnanie się z toruńską publicznością. Jak zostało już wcześniej wspomniane, trasa obfituje w pewnego rodzaju sceniczne żarty i wspólne wkręty. Tym razem Sygnały przebrali się w stroje szejków i obrzucili zespół sztucznymi petrodolarami. Jak przyznali muzycy było to najśmieszniejsze z dotychczasowych poczynań młodszych kolegów.

    Trzy bite godziny muzyki na żywo, za niewygórowaną cenę, a w dodatku muzyki, która swoją emocjonalnością potrafi poruszyć każdego. Trochę szkoda, że publiczności nie było za dużo i można by rzec, że klub świecił pustkami, ale nie ma tego złego… Ci którzy zechcieli przybyć na koncert bawili się wyśmienicie, a każdy z zespołów otrzymywał zasłużone brawa. Była okazja z każdym z muzyków porozmawiać, zbić przysłowiową piątkę, zakupić płytę czy koszulkę, zdobyć autograf, pośmiać się czy po prostu najzwyczajniej napić się razem chmielowego napoju. I pewnie gdyby nie to, że trzeba było ruszać w trasę dalej to pokoncertowe spotkanie nie skończyłoby się po kolejnych trzech godzinach. Kto nie był i nie widział ten piernik i trąba, a kto może niech sprawdza i rezerwuje kolejny weekend, „Bullets Tour” trwa nadal.

    AlternativeAmbientArt RockAtmospheric RockDoomDream PopInstrumental RockKoncertLivePost MetalPost RockSignal From EuropaSpiralStoner Rock

    Podobne posty

    OurHome” Rodrigo y Gabriela
    8.4
    OCENA

    Rodrigo y Gabriela – OurHome

    Konrad Puławski
    Recenzje
    5 października 2026
    The Ocean – Solaris
    6.8
    OCENA

    The Ocean – Solaris

    Paweł Rogoziński
    Recenzje
    1 października 2026
    Phal Angst - Minor Tremors
    7.4
    OCENA

    Phal:Angst – Minor Tremors

    Konrad Puławski
    Recenzje
    26 września 2026
    Ampacity – Cosmic Indifference
    6.5
    OCENA

    Ampacity – Cosmic Indifference

    Konrad Puławski
    Recenzje
    25 września 2026

    śledź nas!

    najlepsze płyty miesiąca

    OurHome” Rodrigo y Gabriela

    Rodrigo y Gabriela – OurHome

    8.4
    1
    Beck – Ride Lonesome

    Beck – Ride Lonesome

    8.1
    2
    RGG – The Soul of Soil

    RGG – The Soul of Soil

    8
    3
    Artur Rojek - Chciałbym urodzić się żeby latałem

    Artur Rojek – Chciałbym urodzić się żeby latałem

    7.7
    4
    Blood Red Shoes – Stay Lonely

    Blood Red Shoes – Stay Lonely

    7.7
    5

    losowe recenzje

    8.4
    OCENA

    Diego Pinera – Odd Wisdom

    Marcin Puławski 22 lutego 2021

    Suzan Köcher’s Suprafon – Suprafon

    Konrad Puławski 13 lutego 2020

    Tonbruket – Masters of Fog

    Marcin Puławski 20 października 2019

    The Dillinger Escape Plan – One of Us Is the Killer

    Redakcja 8 września 2013

    Dead Can Dance – Within The Realm Of A Dying Sun

    Zachary Mosakowski 25 września 2017

    Bremenn – Flowers Of Fall

    Konrad Puławski 29 listopada 2013

    Holographic Principle – Dance of The Great Spirit

    Marcin Puławski 9 grudnia 2019
    7.7
    OCENA

    Olko.m.trio – True

    Marcin Puławski 16 września 2021

    LABORATORIUM MUZYCZNYCH FUZJI

    • Newsy
    • Recenzje
    • Koncertownia
    • Muzykwariat
    • Patronat medialny
    • Felietorium
    • Labopedia
    • Muzotok
    • Galeria
      • Redakcja
      • Współpraca
      • Kontakt

    Szukaj

    śledź nas!

    Wszelkie prawa zastrzeżone © Laboratorium Muzycznych Fuzji 2012-2026
    • Redakcja
    • Współpraca
    • Kontakt
    • Polityka prywatności
    • Sitemap
    Logo Laboratorium Muzycznych Fuzji - Menu Slide
    • Newsy
    • Recenzje
    • Koncertownia
    • Muzykwariat
    • Patronat medialny
    • Felietorium
    • Labopedia
    • Muzotok
    • Galeria
      • Redakcja
      • Współpraca
      • Kontakt
    Type to search or hit ESC to close
    See all results
    Nazwa użytkownika
    Hasło
    Zapamiętaj mnie
    Podaj nazwe użytkownika lub email
    Anuluj