Rósł we mnie ten album i rósł. Przełamanie nadeszło, ale nie powiem, że po tak piorunująco dobrym debiucie było łatwo. Najnowszy krążek to zrodzona w demonach twórczość Islandki. Urocza osobowość Sóley przeciwstawiła się aksamitnemu charakterowi jej muzyki, wchodząc w pakt...


