Zmieszajmy Arctic Monkeys z Ennio Morricone i powstanie nam Robotmonkeyarm. To tak w skrócie. Twór naprawdę unikalny. Integrujący wpływy lat 60. i 70., które skąpane są we współczesnym stylu na miarę ekstremów Mike’a Pattona, zwłaszcza z pokładu Mr. Bungle. Zresztą...


