Droga do rapu Do twórczości braci Waglewskich przekonałem się stosunkowo późno. Wcześniej oczywiście znałem Fisza i Emade, słuchałem ich nagrań, doceniałem pewne pomysły, ale nie należałem do grona wyznawców, którzy z wypiekami na twarzy śledzili każdą kolejną premierę. Dopiero „Radar”...



