Laboratorium Muzycznych Fuzji Logo - Mobile
Laboratorium Muzycznych Fuzji Logo - Mobile
Menu logo
  • Newsy
    Angine de Poitrine nowy muzyk i premierowy utwór

    Angine de Poitrine: nowy muzyk i premierowy utwór

    Krzysztof Herdzin na Love Polish Jazz by Dariusz Kwapisiewicz BIG 1

    Krzysztof Herdzin łączy Chopina z Komedą

    My Chemical Romance nowy album Gerard Way ujawnia plany

    My Chemical Romance: nowy album? Gerard Way ujawnia plany

    Fruupp wracają po 50 latach. Nowy album „Solace”

    Fruupp wracają po 50 latach. Nowy album „Solace”

    The Flaming Lips nowy album bez Stevena Drozda

    The Flaming Lips: nowy album bez Stevena Drozda

  • Recenzje
    okladka
    5.7
    OCENA

    Quinta Essentia – Mechaniczne Serce

    Royal Blood - Dead Company
    6.6
    OCENA

    Royal Blood – Dead Company

    Desolat – People As Idiots & Idiots As Leaders
    6.9
    OCENA

    Desolat – People As Idiots & Idiots As Leaders

    Steven Wilson – Requiem for a Village
    7.6
    OCENA

    Steven Wilson – Requiem for a Village

    Julien Pras – Minor Fall
    6.7
    OCENA

    Julien Pras – Minor Fall

    • Jazz
    • Rock
      • Progressive Rock
      • Alternative Rock
      • Post Rock
    • Metal
    • Electronic
    • Folk
  • Koncertownia
    Danilo Pérez - Fot. Marcin Pulawski.jpg 5

    Pancevo Jazz Festival – muzyka, która zostaje pod skórą

    Wadada Leo Smith - Fot. Rita Pulavska

    41. Belgrade Jazz Festival – miasto, które improwizuje

    Josefine Opsahl - Fot. Marcin Puławski.jpg8

    Gărâna Jazz Festival 2025 – dialog dźwięku z naturą

  • Muzykwariat
    Patti Smith – Chleb aniołów
    8
    OCENA

    Patti Smith – Chleb aniołów

    man on the run mccartney

    Paul McCartney: Man on the Run – Sztuka odpowiedzi

    It's Never Over, Jeff Buckley

    It’s Never Over, Jeff Buckley: człowiek kontra mit

    MV5BMzIwYzJjZDAtYzY3My00NTczLTk2N2UtNDJhNGVjMDdhYWYxXkEyXkFqcGc@._V1_
    5
    OCENA

    „Michael”: król popu w złotej klatce

    • Książka
    • Film
  • Felietorium
    Monitor CRT con bacheca colorata

    Steven Wilson zbudował całą wieś. Kto ma dziś czas w niej zamieszkać?

    Mike Patton, AI i najgorszy żart przyszłości muzyki

    Mike Patton, AI i najgorszy żart przyszłości muzyki

    Roger Waters kontra James Hetfield. Empatia po chamsku

    Roger Waters kontra James Hetfield. Empatia po chamsku

  • Labopedia
    Dawid Podsiadło – Mori interpretacja tekstu

    Dawid Podsiadło – „Mori”. Śmierć przyszła za wcześnie. Można złożyć reklamację?

    artur_rojek_mirafiori_2ok-670x390

    Artur Rojek – Mirafiori. Dlaczego po liście przychodzi lato?

    Krautrock – jak Can, Neu! i Kraftwerk zmienili historię muzyki

    Krautrock – jak Can, Neu! i Kraftwerk zmienili historię muzyki?

    • Cykle autorskie
      • Czarcia odyseja jazzu
      • Historia Standardów Jazzowych
    • Lirinterpretacje
    • Sprzętokracja
    • Sekator krytyczny
  • Muzotok
    2. John Porter - fot. Oskar Szramka

    John Porter: „Wiecznie szukam inspiracji”

    Chris Burda o Age of Life i ewolucji — wywiad

    Chris Burda o Age of Life i ewolucji — wywiad

    Piotr Paciorkowski „Kompozycja musi być dla nas historią”

    Ampacity: „Kompozycja musi być dla nas historią”

  • Galeria
    James Carter Fot. Rita Pulavska (3)

    Belgrade Jazz Festival 2024

    Maciej Obara Quartet Fot. Marcin Puławski

    Pancevo Jazz Festival 2023

    Shakti

    Shakti – Jazzx – 2023

    Fun Lovin’ Criminals

    Nowości
    • Angine de Poitrine: nowy muzyk i premierowy utwór
    • Krzysztof Herdzin łączy Chopina z Komedą
    • My Chemical Romance: nowy album? Gerard Way ujawnia plany
    • Fruupp wracają po 50 latach. Nowy album „Solace”
    • The Flaming Lips: nowy album bez Stevena Drozda
    • Martin Gore – „Cross Whisper”. Nowy singiel już jest
    • Kontakt
    • Współpraca
    • Redakcja
    • Wesprzyj nas
    Home
    Newsy

    Metalowa Polska – subiektywna lista roku 2017

    Marcin Maryniak
    Newsy
    18 grudnia 2017 6 min read

    Rok 2017 był bardzo obfity. Praktycznie każdego miesiąca pojawiało się kilka albumów, nad którymi warto było pochylić się trochę dłużej. Trzeba przyznać, że i polskie podwórko nie odstawało i wydało kilkanaście świeżych i interesujących krążków. Pewnie o większości z nich przeczytać będzie można w naszym corocznym podsumowaniu w ramach szóstych już Rozmów w amoku. Póki co, pozwoliłem sobie zagospodarować metalową część naszej rodzimej sceny muzycznej i wybrałem, według mnie, 12 najciekawszych muzycznych zjawisk / albumów / wykonawców. Mam nadzieję, że Was to zestawienie zaciekawi, sprowokuje do rozmów, a przede wszystkim zmusi do posłuchania i wyrażenia własnych opinii. Kolejność (chyba) przypadkowa. A więc zaczynamy!

    12. In Twilight’s Embrace – Vanitas W zasadzie można powiedzieć, że to, co prezentują na tym krążku Poznaniacy, to kwintesencja nowoczesnego black metalu z solidnymi skandynawskimi korzeniami. Maczając swoje gryfy i gary w black metalu, zespół stawia na przestrzeń, dając wytchnienie od łupanki nieoczywistymi, lecz świadomie użytymi, melodiami. Precyzyjne umieszczenie ich w napakowanej od chłodu i agresji pełnej intrygujących momentów warstwie muzycznej, prowadzić może słuchacza w kierunku, który obrała Mgła, która przez parę ostatnich lat stała się u boku Behemotha i Vadera naszym głównym towarem eksportowym. Teraz czas na nich.

    11. Death Like Mass – Jak zabija diabeł Gdyby ktoś poprosiłby mnie bym pokazał mu piekło, spytałbym, ile ma czasu. Czy 5, czy 14 minut. Gdyby wybrał opcję pierwszą pokazałbym mu zaprzysiężenie nowego rządu, nowego premiera ze starymi ministrami PiS. Jeśli jednak opcję drugą, załączyłbym trzyutworową epkę „Jak zabija diabeł”. Niech nie zwiedzie was ta cielistoróżowa okładka. Trzy absolutne killery, pełne piekielnego jadu i autentycznego zła. Kontynuacja „Krętych dróg” jest zdecydowanie mniej zachowawcza, jest bardziej, gorzej i obficiej i, co najważniejsze, czuć, że to wszystko jest na serio. To, co wyróżnia ten album, to ciągła chęć poszukiwania zmian. Krzyki, zawodzenie, inwokacje, zmienne tempa – czyste heretyckie szaleństwo.

    10. Wędrowcy~Tułacz~Zbiegi – Korpus czechosłowacki Projekt Wędrowcy~Tułacze~Zbiegi dowodzony jest przez Sarsa (bardziej kojarzony jako basista Furii). To, co trio Sars, Szturpak, Maryj prezentuje na tym wydawnictwie, metalem nie jest i w porównaniu do poprzedniego albumu i pierwszej epki wolta stylistyczna, którą tutaj słyszymy, spowodowała dość chłodne przyjęcie ze strony słuchaczy Wędrowców… W mojej ocenie całkiem niesłusznie. Porzuceniu groteski i melancholii znanych z poprzednich wydawnictw na rzecz historii o zwiedzonych nadziejach, bezsilności i kursu na cokolwiek opakowanych w lekkie melodie i mnogie odniesienia i paralele do polskich klasyków jest niezwykle ujmującym strzałem w dziesiątkę. 9. Widziadło – Void Album z pogranicza kosmicznego, atmosferycznego, pełnego głębi black metalu okraszonego niezliczoną ilością ambientowych wstawek. Rozpoczynamy od intensywnego blacku z wrzaskliwym wokalem w Gateway, by stopniowo z każdą kolejną kompozycją płynnie przenosić się w skrajne przeciwieństwo. Kończąca album kompozycja, jak to w zwyczaju na takich albumach, jest pigułką tego, co do tej pory słyszeliśmy. Album „Void” dowodzi, że black metal jest ciągle podatnym na eksperymenty gatunkiem i trzeba przyznać, że kiedy na te eksperymenty ma się pomysł, to słuchacz dostaje w ręce jedne z najciekawszych wydawnictw danego roku.

    8. Nocny Kochanek – Zdrajcy metalu Kiedy nazywali się Night Mistress, w zasadzie nikt nie chciał ich znać i słuchać, a dane to było głównie tym, którzy mieli przyjemność oglądać kreskówkę „Kapitan Bomba”. Tegoroczny album jest drugim wydawnictwem warszawskiego zespołu, na które składa się dwanaście melodyjnych heavy metalowych utworów w stylu tuzów tego gatunku. Teksty, jak na debiucie, prześmiewcze i dwuznaczne z ogromną dawką dystansu do prezentowanej subkultury. Nie wiem, jak długo jeszcze będzie hype na Nocnego Kochanka, ale póki co hajs się zgadza, a kluby są wyprzedane. Bez cienia wątpliwości fenomen na scenie.

    7. Coma – Metal Ballads vol. 1 Po beznadziejnej płycie „Yu coś tam”, Coma prezentuje wreszcie znośny album. Ba, więcej, to jest album, który momentami zachwyca i przywodzi na myśl stare dobre czasy. Kto by pomyślał, że dołączenie klawiszy może tak odświeżyć konwencję  i formułę zespołu, który znów tryska energią i czerpie frajdę z grania, dając ją też słuchaczom. Oprócz melodii i pomysłów, bardzo podobają mi się te rozpolitykowane teksty, w których u Roguckiego co chwilę padają słowa klucze, tak często używane w debacie publicznej ostatnich lat. Album zaśpiewany, a nie przegadany jak ostatnim razem. Odwołane, Odniebienie, Cukiernicy, Snajper, Uspokój się wciąż brzmią mi w uszach.

    6. Saule – Saule Debiutancki krążek zespołu z Sosnowca, wpisuje się idealnie w trendy, które królują obecnie w post metalu. Siedem kompozycji  tworzący atmosferę chłodu i osamotnienia, coś w sam raz dla fanów Blindead. Debiut solidny, ale coś mu nadal brakuje, dwa utwory można było śmiało wyrzucić z tracklisty. Po prostu panowie muszą jeszcze nad tymi ambientowymi przerywnikami i szumami popracować. Muzyka nieszablonowa i w trakcie słuchania nie nudzi się, choć na tle już funkcjonujących zespołów nie wnoszą oni nic nowego. Ale pierwsze koty za płoty i moją dziką kartę dostają, bo uważam, że drugim krążkiem dołożą do pieca tak, że spadną nam kapcie.

    5. Thaw – Grains Kolejni reprezentanci Sosnowca w mojej liście. Thaw od dawna jest „na moim celowniku” i z zapałem sprawdzam ich kolejne wydawnictwa. Czy ich czwarty album czymś się wyróżnia od poprzednich? Zaczyna się tak, jak już przyzwyczaili, ścianą dźwięków i ostrych wokali, ale z biegiem czasu na pierwszy plan ten krążek wystawia oszczędność i dużą przestrzeń kompozycji. Metalowa muzyka łączy się z przestrzennymi pasażami klawiszowymi, z burczącym dronem. Esencją „Grains” są niedopowiedzenia, poczucie niepokoju i niezrozumienia, które muzycy idealnie przemycają  na tegorocznym albumie. 4. Decapitated – Anticult No i dobrze, mówcie sobie, co chcecie, fakt, że mają problemy i są na cenzurowanym, wcale nie oznacza, że trzeba ich przekreślać czy w ramach poprawności zapomnieć o nich w tegorocznych podsumowaniach. „Anticult” to siódme wydawnictwo krośnieńskiej maszynki. Na ten album składa się osiem utworów, niezwykle dopracowanych, precyzyjnych, które dzięki swojej rozbudowanej strukturze, ciekawym przejściom i naprawdę mistrzowskim riffom nie pozwalają znudzić się człowiekowi tym krążkiem. Album wydany został w lipcu, a ja z wielką chęcią do niego wracam. Album klasy światowej i to świetnie, że brzmi on poza granicami naszej ojczyzny.

    3. Mord’A’Stigmata – Hope 17 lutego 2017 roku przyniósł czwarty pełnowymiarowy album zespołu z Bochni. Dyskusja nad tym, czy zespół jest wciąż tworem black metalowym, jest raczej dyskusją jałową. „Hope” pokazuje powolną ewolucję zespołu, muzyka stworzona na potrzeby tego krążka jest pełna dźwiękowych krajobrazów, bujnych i klimatycznych. Często wydaje się melancholijna i filmowa, w dziwny sposób osobista, intymna i ogromna jednocześnie. Piosenki są długie, tylko jedna z czterech ma mniej niż 11 minut. „Hope” to album majestatyczny i nomen omen pełen nadziei. Jest to album idealnie skrojony na dzisiejsze czasy. Właśnie takich albumów nam potrzeba. Pozycja obowiązkowa.

    2. Biesy – Noc lekkich obyczajów Biesy to projekt PR, Stawrogina z Odrazy i MP z Outre, który wydał fenomenalną płytę. Boli mnie myśl na temat określania Biesów jako projektu, bo to rodzi w głowie myśl, że to takie jednorazowe przywalenie. Biesy prowadzą nas w najciemniejsze zakątki krakowskiego Kazimierza, brudne, obskurne, podrapane podwórka, piwnice i knajpy, a jednocześnie w najdalsze odmęty ludzkiego umysłu, gdzie zasiedliło się przekonanie o zbliżającej się śmierci i bezsensowności egzystencji opartej na okazjonalnym upijaniu się, związanym z takimi a nie innymi okolicznościami społecznymi. Świetne brzmienie i klimat mroczny i kinematograficzny.

    1. ROSK – Miasma Właściwie nie mogło być inaczej. Ten album zdruzgotał mnie już przy pierwszym odsłuchu, potem każde kolejne słuchanie niszczyło mnie jeszcze bardziej. Absolutna perfekcja w każdym calu, cztery wspaniałe perełki spod znaku Post Black Metalu, Atmospheric Metalu. Osobiście nie potrafię się do niczego doczepić, bo ten album choć wydany 11 stycznia, wciąż mnie zaskakuje, wciąż mam frajdę ze słuchania tych kompozycji, a każdy odsłuch krążka warszawskiej formacji napawa mnie coraz większą dumą. Zresztą z każdego z powyższych krążków jako słuchacz jestem dumny. Nasza scena metalowa ma się wyśmienicie i oby tak dalej.

    Podobne posty

    Metallica czy Megadeth — technika, gniew i mitologia thrash metalu

    Metallica czy Megadeth — technika, gniew i mitologia thrash metalu

    ENSLAVED - Mið7
    6.5
    OCENA

    Enslaved – Mið

    SYSI — Sysi rozpacz, melodia i wspólny głos
    5.6
    OCENA

    SYSI — Sysi

    Stoned Jesus – Songs to Moon
    7.2
    OCENA

    Stoned Jesus – Songs to Moon

    DODAJ KOMENTARZ Anuluj odpowiedź

    Włącz się do rozmowy. Podziel się opinią, dorzuć swoje trzy grosze albo podejmij polemikę.

    Potwierdź, że nie jesteś botem

    Wybierz ikonę: Klaps filmowy

    Naszych opinii
    nie kupisz.
    Ale możesz pomóc
    nam je zachować.
    ZOSTAŃ PATRONEMod 10 zł ↗

    śledź nas!

    najlepsze płyty miesiąca

    Tony Iommi – From the Dark

    Tony Iommi – From the Dark

    8.5
    1
    Fisz Emade – Człowiek nie do końca

    Fisz Emade Tworzywo – Człowiek nie do końca

    8.3
    2
    Pink Floyd – Meddle

    Pink Floyd – Meddle

    8
    3
    The Pineapple Thief – Far and Wide

    The Pineapple Thief – Far and Wide

    7.8
    4
    Steven Wilson – Requiem for a Village

    Steven Wilson – Requiem for a Village

    7.6
    5

    losowe recenzje

    Sean Noonan – Memorable Sticks

    Tutwiler – Palcociski

    8.2
    OCENA

    Aleksandra Kutrzepa Quartet – No One Knows Where

    SautruS – Reed: Chapter One

    With Different Eyes – Inevitable

    Sons of Alpha Centauri – Continuum

    GARS – Gone Away, Return to Sender

    8.4
    OCENA

    Ferdinando Romano – Totem

    LABORATORIUM MUZYCZNYCH FUZJI

    • Newsy
    • Recenzje
    • Koncertownia
    • Muzykwariat
    • Patronat medialny
    • Felietorium
    • Labopedia
    • Muzotok
    • Galeria
      • Redakcja
      • Współpraca
      • Kontakt
      • Wesprzyj nas
    Laboratorium Muzycznych Fuzji Logo

    Szukaj

    śledź nas!

    Wspieraj Autora na Patronite
    Wszelkie prawa zastrzeżone © Laboratorium Muzycznych Fuzji 2012-2026
    • Redakcja
    • Współpraca
    • Kontakt
    • Wesprzyj nas
    • Polityka prywatności
    Laboratorium Muzycznych Fuzji Logo - Mobile
    • Newsy
    • Recenzje
    • Koncertownia
    • Muzykwariat
    • Patronat medialny
    • Felietorium
    • Labopedia
    • Muzotok
    • Galeria
      • Redakcja
      • Współpraca
      • Kontakt
      • Wesprzyj nas
    Type to search or hit ESC to close
    See all results
    Nazwa użytkownika
    Hasło
    Zapamiętaj mnie
    Podaj nazwe użytkownika lub email
    Anuluj
    OD REDAKCJI

    Dotarłeś aż tutaj. A podobno nikt już nie czyta dłuższych tekstów.

    Skoro już udowodniłeś, że internet nie kończy się na trzydziestosekundowych filmikach, mamy małą propozycję. Jeśli cenisz nasze recenzje, muzyczne odkrycia i niezależne opinie, pomóż nam pisać kolejne. Bez taryfy ulgowej. Również dla naszych ulubionych artystów.

    WESPRZYJ LMF ↗

    Już od 10 zł miesięcznie