Są takie płyty, których nie trzeba rozumieć od pierwszej minuty w sensie analitycznym, żeby od razu wyczuć ich wewnętrzny porządek. „Praguenayama” indonezyjskiego gitarzysty Dewy Budjany i Czeskiej Orkiestry Symfonicznej należy właśnie do tej kategorii. To album, który nie próbuje olśnić...


