Benoît Claus potrafił przygotować na „The Ember Gone” gęstą partię basu, po czym ją odchudzić. Świadomie. W technical death metalu brzmi to niemal jak kupienie sportowego samochodu i odkrycie, że największą frajdę daje zdejmowanie nogi z gazu przed zakrętem. Przez...
W poprzednich częściach szukaliśmy momentu, w którym jazz dopuścił do siebie rockową elektryczność, a potem śledziliśmy, jak metal zaczął przejmować nie tylko wirtuozerię fusion, lecz także jego rytmiczną ruchliwość, harmoniczną otwartość i skłonność do improwizacyjnego ryzyka. Teraz dochodzimy do punktu,...



