Laboratorium Muzycznych Fuzji Logo - Mobile
Laboratorium Muzycznych Fuzji Logo - Mobile
Menu logo
  • Newsy
  • Recenzje

    Recenzje

    Julien Pras – Minor Fall
    6.7
    OCENA

    Julien Pras – Minor Fall

    ENSLAVED - Mið7
    6.5
    OCENA

    Enslaved – Mið

    Nosowska – NIGREDO
    6.5
    OCENA

    Nosowska – NIGREDO

    Losowy

    Bandonegro – Hola Astor

    • Jazz
    • Rock
      • Progressive Rock
      • Alternative Rock
      • Post Rock
    • Metal
    • Electronic
    • Folk
  • Koncertownia

    Koncertownia

    Danilo Pérez - Fot. Marcin Pulawski.jpg 5

    Pancevo Jazz Festival – muzyka, która zostaje pod skórą

    Wadada Leo Smith - Fot. Rita Pulavska

    41. Belgrade Jazz Festival – miasto, które improwizuje

    Josefine Opsahl - Fot. Marcin Puławski.jpg8

    Gărâna Jazz Festival 2025 – dialog dźwięku z naturą

  • Muzykwariat

    Muzykwariat

    Patti Smith – Chleb aniołów
    8
    OCENA

    Patti Smith – Chleb aniołów

    05e57e88ceff4daab167a9dcd07698c945e3b7a49a164c77c684f13d5986d909

    Paul McCartney: Man on the Run – Sztuka odpowiedzi

    Ritratto musicale malinconico al microfono

    It’s Never Over, Jeff Buckley: człowiek kontra mit

    Losowy

    Miles Ahead

    • Książka
    • Film
  • Felietorium

    Felietorium

    Mike Patton, AI i najgorszy żart przyszłości muzyki

    Mike Patton, AI i najgorszy żart przyszłości muzyki

    Roger Waters kontra James Hetfield. Empatia po chamsku

    Roger Waters kontra James Hetfield. Empatia po chamsku

    Bitter Sweet Symphony kto naprawdę napisał ten hit

    Bitter Sweet Symphony: kto naprawdę napisał ten hit?

  • Labopedia

    Labopedia

    Cameratismo rock tra luci e mattoni

    Jørn Lande u Tony’ego Iommiego. Zbrodnia przeciwko pamięci Dio?

    David Bowie, Warszawa i Berlin. Jak powstało „Heroes”

    David Bowie, Warszawa i Berlin. Jak powstało „Heroes”?

    Bitter Sweet Symphony kto naprawdę napisał ten hit

    Bitter Sweet Symphony: kto naprawdę napisał ten hit?

    • Cykle autorskie
      • Czarcia odyseja jazzu
      • Historia Standardów Jazzowych
    • Lirinterpretacje
    • Sprzętokracja
    • Sekator krytyczny
  • Muzotok

    Muzotok

    2. John Porter - fot. Oskar Szramka

    John Porter: „Wiecznie szukam inspiracji”

    Chris Burda o Age of Life i ewolucji — wywiad

    Chris Burda o Age of Life i ewolucji — wywiad

    Piotr Paciorkowski „Kompozycja musi być dla nas historią”

    Ampacity: „Kompozycja musi być dla nas historią”

  • Galeria

    Galeria

    James Carter Fot. Rita Pulavska (3)

    Belgrade Jazz Festival 2024

    Maciej Obara Quartet Fot. Marcin Puławski

    Pancevo Jazz Festival 2023

    Shakti

    Shakti – Jazzx – 2023

    Fun Lovin’ Criminals

    Charles Lloyd, Belgrad Jazz Festival 2019

    Chucho Valdés, Jazz á Vienne Festival 2019

    Losowy

    Shakti

    Shakti – Jazzx – 2023

    Nowości
    • My Chemical Romance: nowy album? Gerard Way ujawnia plany
    • Fruupp wracają po 50 latach. Nowy album „Solace”
    • The Flaming Lips: nowy album bez Stevena Drozda
    • Martin Gore – „Cross Whisper”. Nowy singiel już jest
    • Peter Gabriel – „Who Are We Talking To?” już dostępny
    • Factory Floor wracają. Album „One Trip” w listopadzie
    • Kontakt
    • Współpraca
    • Redakcja
    • Wesprzyj nas
    Home
    Koncertownia

    Mouth of the Architect, There Is No Tomorrow (Warszawa, Hydrozagadka, 13.07.2013)

    Tomek Walczak
    Koncertownia
    18 lipca 2013 4 min read

    Setlista:

    1. It Swarms 2. Hate and Heartache 3. Harboring an Apparition 4. Lullabye 5. Sharpen Your Axes 6. The Other Son 7. How This Will End / 8. Rocking Chairs and Shotguns

    Pojawienie się w naszym kraju Mouth of the Architect to spore wydarzenie. Co prawda, zespół ten wciąż nie jest nawet w połowie tak znany jak na to zasługuje, ale pod względem jakości serwowanej muzyki należy do ścisłej czołówki post-metalu. Brodacze z Ohio wydali niedawno nowy album „Dawning” i natychmiast wyruszyli w promocyjną trasę. Co ciekawe, w naszym kraju zagrali aż cztery koncerty, w tym jeden – w warszawskiej Hydrozagadce.

    Rzeczona Hydrozagadka to niewielki klub położony gdzieś na Pradze. Można się więc było spodziewać kameralnej atmosfery. Zastanawiałem się tylko, czy panowie z Mouth of the Architect nie zniechęcą się, widząc niewielką liczbę uczestników i czy taka trasa zwyczajnie im się opłaci. Zwłaszcza, że z tego co mi wiadomo na pozostałe trzy koncerty przybyło jeszcze mniej ludzi, niż na ten warszawski, który na szczęście miał najkorzystniejszy dla przeciętnego zjadacza chleba termin – sobotę.

    Mouth of the Architect należy do ścisłej  czołówki post-metalu (fot. Anna Bursztynowicz)

    Przed samym koncertem zniesmaczyły mnie problemy ze stroną bilety24.pl – okazało się, że odnośnik do biletu, który chciałem wydrukować… nie działał. Na szczęście organizatorzy stanęli na wysokości zadania i do wejścia wystarczył dowód tożsamości, którym posłużyłem się przy zakupie biletu online.

    Przed Mouth of the Architect początkowo wystąpić miało Thaw, jednak z bliżej niewyjaśnionych problemów zastąpiła ich młoda mathcore’owa kapela There Is No Tomorrow. Prawdę mówiąc, wybór nie był najlepszy. Wierzę, że chłopaki czują swoją muzykę i wiedzą co chcą przekazać, jednak póki co, nie wychodzi im to najlepiej. Zagrali co prawda sprawnie i bez pomyłek, ale ich muzyka kompletnie mnie nie przekonała; odrzucał też zwyczajnie słaby wokal. O czymś świadczy też fakt, że ich występowi przysłuchiwało się kilka, może kilkanaście osób.

    W międzyczasie – po supporcie, a przed występem gwiazdy wieczoru – udałem się na stoisko z merchandisem Mouth of the Architect.  Świetne wrażenie zrobił na mnie obsługujący sklepik Jason Watkins, wokalista i klawiszowiec zespołu. Był bardzo kontaktowy i chętnie rozmawiał podpisując płyty razem z pozostałymi członkami zespołu. Widać było jego szczerą radość z faktu, że ma w Polsce fanów.

    Setlista była długa i solidnie przygotowana (fot. Anna Bursztynowicz)

    Koncert Mouth of the Architect zaczął się punktualnie o 21:00. Zdążyło przybyć więcej ludzi (łącznie może kilkadziesiąt osób), a Watkins zachęcił wszystkich do podejścia pod scenę gdzie, nota bene, cały czas było luźno. Zaczęło się od It Swarms. Szczerze przyznam, że przed koncertem byłem niezbyt dobrze zapoznany z nowym wydawnictwem i dopiero usłyszenie tych utworów na żywo pozwoliło mi zrozumieć je lepiej. Rzeczona kompozycja, potężna już na albumie, brzmiała tutaj jeszcze lepiej. Gdy wybrzmiały jej ostatnie dźwięki, usłyszeliśmy charakterystyczny sampel, otwierający Hate And Heartache z „Quietly”. Kawałek został zagrany bardzo dobrze i niezwykle precyzyjnie, chociaż szkoda, że mało selektywne brzmienie zabiło najładniejszy motyw w tej kompozycji. Z pewnym zaskoczeniem przyjąłem pierwsze dźwięki Harboring An Apparition – nie sądziłem, że zagrany zostanie ten leciwy już przecież utwór. Dobrze jednak, że się pojawił, bowiem okazało się, że to jeden z najmocniejszych punktów na „Ties That Blind”, a na żywo, przybrawszy nieco innego smaku, zyskał jeszcze więcej mocy.

    Muzycy zachowywali się żywiołowo (fot. Anna Bursztynowicz)

    Reszta utworów pochodziła z ostatniego wydawnictwa – były to Lullabye, Sharpen Your Axes, The Other Son oraz How This Will End. Moją uwagę zwróciło zwłaszcza mocne Sharpen Your Axes – jeden z największych killerów na „Dawning”, nadający się przez to świetnie na koncerty. Porywająco zostało zagrane The Other Son, kawałek nastrojowy i momentami wręcz epicki, który tak właśnie brzmiał prezentowany na żywo. Po ostatnim utworze panowie z Mouth of the Architect wprawdzie zaczęli sprawnie zwijać się ze sceny, ale szybko zostali nakłonieni przez publikę do bisowania. Miałem niestety wrażenie, że robią to dość niechętnie. Jason rzucił do Steve’a: Which one?, a gdy ktoś z publiki zaczął domagać się In Your Eyes z ostatniego EP, muzycy zdecydowali się na coś bardziej klasycznego – Rocking Chairs And Shotguns. Po jego ostatnich dźwiękach wiadomo było, że to już definitywny koniec – panowie szybko zmyli się ze sceny po krótkim podziękowaniu i gromkich brawach od uczestników koncertu.

    Setlista była więc naprawdę długa i solidnie przygotowana. Obok promocji nowego albumu znalazło się miejsce dla starszych, niezmiennie dobrych numerów. Występ przebiegł bez zakłóceń, chociaż kontakt z publiką praktycznie nie występował. Konsekwentnie, poszczególne utwory przechodziły płynnie jeden w drugi. Muzycy zachowywali się dość żywiołowo, zwłaszcza Jason, który zdawał się przeżywać ten występ bardzo mocno. Ze strony publiki zabrakło na szczęście chęci do pogowania i wyładowywania nadmiaru energii – to jednak jest muzyka do słuchania i kontemplacji, a nie skakania. Inna rzecz, że ostry młyn pod sceną widziałem nawet na koncercie Blindead… Niewiele można też zarzucić brzmieniu, a o to się zawsze obawiam w małych klubach. Co prawda gitara prowadząca była zbyt wysunięta, przez co dźwięki drugiej nieco się gubiły, a w tle podobnie ginęły klawisze, jednak generalnie nagłośnienie było naprawdę na przyzwoitym poziomie.

    Panowie z Mouth of the Architect dali dobry show, wart każdej wydanej na niego złotówki. Mam nadzieję, że nie zniechęciła ich niewielka frekwencja – bo to właśnie dzięki temu udało się stworzyć świetny, kameralny klimat. Oby zapamiętali, że w Polsce też mają wiernych fanów i zawitali do nas niebawem ponownie!

    Za udostępnienie zdjęć dziękujemy portalowi muzyka.pl.

    AtmosphericKoncertPost MetalPost RockSludge

    Podobne posty

    Chris Burda o Age of Life i ewolucji — wywiad

    Chris Burda o Age of Life i ewolucji — wywiad

    Stoned Jesus – Songs to Moon
    7.2
    OCENA

    Stoned Jesus – Songs to Moon

    M83 – I Wrote You a Letter
    6.7
    OCENA

    M83 – I Wrote You a Letter

    The Ocean – Solaris
    6.8
    OCENA

    The Ocean – Solaris

    DODAJ KOMENTARZ Anuluj odpowiedź

    Włącz się do rozmowy. Podziel się opinią, dorzuć swoje trzy grosze albo podejmij polemikę.

    Potwierdź, że nie jesteś botem

    Wybierz ikonę: Mikrofon

    Naszych opinii
    nie kupisz.
    Ale możesz pomóc
    nam je zachować.
    ZOSTAŃ PATRONEMod 10 zł ↗

    śledź nas!

    najlepsze płyty miesiąca

    Fisz Emade – Człowiek nie do końca

    Fisz Emade Tworzywo – Człowiek nie do końca

    8.5
    1
    Tony Iommi – From the Dark

    Tony Iommi – From the Dark

    8.5
    2
    Pink Floyd – Meddle

    Pink Floyd – Meddle

    8
    3
    The Pineapple Thief – Far and Wide

    The Pineapple Thief – Far and Wide

    7.8
    4
    91dDjSUETxL._UF1000,1000_QL80_

    Rick Wakeman – Return to the Red Planet

    7.5
    5

    losowe recenzje

    Kuba Płużek Quartet – Froots

    Jack DeJohnette – Made In Chicago

    Ampacity – Encounter One

    Piotr Budniak Essential Group – Simple Stories About Hope and Worries

    Carach Angren – Dance and Laugh Amongst the Rotten

    The Pineapple Thief – Far and Wide
    7.8
    OCENA

    The Pineapple Thief – Far and Wide

    Anthony Hopkins - Life Is a Dream
    6.9
    OCENA

    Anthony Hopkins – Life Is a Dream

    9.1
    OCENA

    KaZióGra – Colors

    LABORATORIUM MUZYCZNYCH FUZJI

    • Newsy
    • Recenzje
    • Koncertownia
    • Muzykwariat
    • Patronat medialny
    • Felietorium
    • Labopedia
    • Muzotok
    • Galeria
      • Redakcja
      • Współpraca
      • Kontakt
      • Wesprzyj nas
    Laboratorium Muzycznych Fuzji Logo

    Szukaj

    śledź nas!

    Wspieraj Autora na Patronite
    Wszelkie prawa zastrzeżone © Laboratorium Muzycznych Fuzji 2012-2026
    • Redakcja
    • Współpraca
    • Kontakt
    • Wesprzyj nas
    • Polityka prywatności
    Laboratorium Muzycznych Fuzji Logo - Mobile
    • Newsy
    • Recenzje
    • Koncertownia
    • Muzykwariat
    • Patronat medialny
    • Felietorium
    • Labopedia
    • Muzotok
    • Galeria
      • Redakcja
      • Współpraca
      • Kontakt
      • Wesprzyj nas
    Type to search or hit ESC to close
    See all results
    Nazwa użytkownika
    Hasło
    Zapamiętaj mnie
    Podaj nazwe użytkownika lub email
    Anuluj
    OD REDAKCJI

    Dotarłeś aż tutaj. A podobno nikt już nie czyta dłuższych tekstów.

    Skoro już udowodniłeś, że internet nie kończy się na trzydziestosekundowych filmikach, mamy małą propozycję. Jeśli cenisz nasze recenzje, muzyczne odkrycia i niezależne opinie, pomóż nam pisać kolejne. Bez taryfy ulgowej. Również dla naszych ulubionych artystów.

    WESPRZYJ LMF ↗

    Już od 10 zł miesięcznie