Laboratorium Muzycznych Fuzji Logo - Mobile
Laboratorium Muzycznych Fuzji Logo - Mobile
Menu logo
  • NEWSY
  • RECENZJE

    RECENZJE

    Pet-Shop-Boys-A-Man-From-The-Future-
    7.4
    OCENA

    Pet Shop Boys – A Man from the Future

    Natalia Kwiecień 16 października 2026
    Mohini Dey – „The Dey Way
    7.1
    OCENA

    Mohini Dey – The Dey Way

    Michał Borkowski 14 października 2026
    Fisz Emade – Człowiek nie do końca
    8.5
    OCENA

    Fisz Emade Tworzywo – Człowiek nie do końca

    Konrad Puławski 13 października 2026

    Wyróżniony

    The Pineapple Thief – Far and Wide
    7.8
    OCENA

    The Pineapple Thief – Far and Wide

    Konrad Puławski
    Recenzje
    13 października 2026
    • Jazz
    • Rock
      • Progressive Rock
      • Alternative Rock
      • Post Rock
    • Metal
    • Electronic
    • Folk
  • Koncertownia

    Koncertownia

    Danilo Pérez - Fot. Marcin Pulawski.jpg 5

    Pancevo Jazz Festival – muzyka, która zostaje pod skórą

    Marcin Puławski 18 grudnia 2025
    Wadada Leo Smith - Fot. Rita Pulavska

    41. Belgrade Jazz Festival – miasto, które improwizuje

    Marcin Puławski 25 listopada 2025
    Josefine Opsahl - Fot. Marcin Puławski.jpg8

    Gărâna Jazz Festival 2025 – dialog dźwięku z naturą

    Marcin Puławski 10 września 2025
    d20fdb905072ffe7f22f1fedaa835cee-1727105969

    Sting w wersji 3.0 – koncert w Bellahouston Park, Glasgow

    Marcin Puławski 29 czerwca 2025
    Sheila Maurice-Grey (Fot. Marcin Puławski) 3

    Kokoroku w Edynburgu – muzyczna podróż przez jazz i afrobeat

    Marcin Puławski 9 grudnia 2024
    Robin McKelle Fot. Marcin Puławski (9)

    27. Pančevački Jazz Festival – w cieniu tragedii.

    Marcin Puławski 22 listopada 2024

    Losowy

    Massive Attack – Mezzanine Anniversary Tour (Glasgow, SSE Hydro, 28.01.2019)

    Marcin Puławski
    Koncertownia
    29 stycznia 2019
  • Muzykwariat

    Muzykwariat

    Patti Smith – Chleb aniołów
    8
    OCENA

    Patti Smith – Chleb aniołów

    Karolina Żmuda 14 października 2026
    05e57e88ceff4daab167a9dcd07698c945e3b7a49a164c77c684f13d5986d909

    Paul McCartney: Man on the Run – Sztuka odpowiedzi

    Michał Borkowski 5 października 2026
    Ritratto musicale malinconico al microfono

    It’s Never Over, Jeff Buckley: człowiek kontra mit

    Natalia Kwiecień 2 października 2026

    Losowy

    Slash. W jamie węża – Paul Stenning – Wydawnictwo In Rock, 2018

    Konrad Puławski
    Książka
    2 sierpnia 2018
    • Książka
    • Film
  • Felietorium

    Felietorium

    Bitter Sweet Symphony kto naprawdę napisał ten hit

    Bitter Sweet Symphony: kto naprawdę napisał ten hit?

    Tomasz Leszczyk 7 października 2026
    Everyday Chemistry Beatlesi z innego wszechświata

    Everyday Chemistry: Beatlesi z innego wszechświata

    Konrad Puławski 5 października 2026
    Troja płonie dwa razy. O muzyce w „Odysei” Nolana

    Troja płonie dwa razy. O muzyce w „Odysei” Nolana

    Konrad Puławski 29 września 2026
    Zbawienie w abonamencie i duchowość na żądanie

    Zbawienie w abonamencie i duchowość na żądanie

    Natalia Kwiecień 16 września 2026
    Steven Wilson dlaczego nie słuchamy nowej muzyki

    Dlaczego nie słuchamy nowej muzyki?

    Konrad Puławski 14 września 2026
    „Jazz is an insult to me”. Jak bardzo mylił się Walter

    „Jazz is an insult to me”. Jak bardzo mylił się Walter?

    Konrad Puławski 19 sierpnia 2026

    Losowy

    Metallica – marka na sterydach

    Konrad Puławski
    Felietorium
    8 czerwca 2015
  • Labopedia

    Labopedia

    Bitter Sweet Symphony kto naprawdę napisał ten hit

    Bitter Sweet Symphony: kto naprawdę napisał ten hit?

    Tomasz Leszczyk 7 października 2026
    Everyday Chemistry Beatlesi z innego wszechświata

    Everyday Chemistry: Beatlesi z innego wszechświata

    Konrad Puławski 5 października 2026
    Troja płonie dwa razy. O muzyce w „Odysei” Nolana

    Troja płonie dwa razy. O muzyce w „Odysei” Nolana

    Konrad Puławski 29 września 2026

    Losowy

    Dlaczego „Bad” fascynuje bardziej niż „Thriller”?

    Dlaczego „Bad” fascynuje bardziej niż „Thriller”?

    Natalia Kwiecień
    Labopedia
    13 lipca 2026
    • Cykle autorskie
      • Czarcia odyseja jazzu
      • Historia Standardów Jazzowych
    • Lirinterpretacje
    • Sprzętokracja
    • Sekator krytyczny
  • Muzotok

    Muzotok

    Piotr Paciorkowski „Kompozycja musi być dla nas historią”

    Ampacity: „Kompozycja musi być dla nas historią”

    Konrad Puławski 28 września 2026
    Zdjęcia Anna Maria Olak

    „Nuty się nie zmieniają. Zmieniamy się my”. Maciek Pysz o „Pont De Vie”.

    Konrad Puławski 1 września 2026

    Wilki Wszyscy marzą o miłości – Wataha trzyma się dobrze…

    Redakcja 30 września 2022

    Miuosh: W drodze do własnego “Illmatica”

    Redakcja 6 lutego 2020

    Na świecie nie ma pustych miejsc – Rozmowa z Małgorzatą Ostrowską

    Redakcja 9 stycznia 2020

    Roztańczony „Księżyc nad Juratą” – wywiad z Anną Wyszkoni

    Redakcja 12 września 2019

    Losowy

    Hedonism – „Bawełniane przyjemności”

    Konrad Puławski
    Muzotok
    1 października 2014
  • Galeria

    Galeria

    James Carter Fot. Rita Pulavska (3)

    Belgrade Jazz Festival 2024

    Marcin Puławski 26 stycznia 2025
    Maciej Obara Quartet Fot. Marcin Puławski

    Pancevo Jazz Festival 2023

    Marcin Puławski 13 lutego 2024
    Shakti

    Shakti – Jazzx – 2023

    Marcin Puławski 5 lutego 2024

    Fun Lovin’ Criminals

    Marcin Puławski 19 maja 2023

    Charles Lloyd, Belgrad Jazz Festival 2019

    Rita Pulavska 14 czerwca 2020

    Chucho Valdés, Jazz á Vienne Festival 2019

    Marcin Puławski 13 czerwca 2020

    Losowy

    Hashima, Teatr Bitef, Belgrad 2019

    Marcin Puławski
    Galeria
    31 marca 2020
    Nowości
    • PalmJazz 2026: Garbarek, Potter, Jopek i Makowicz
    • Duke po polsku: Ellington słowami Młynarskiego
    • 70-lecie Śląskiego Jazz Clubu. Kto zagra?
    • RGG sięga po Chopina na „The Soul of Soil”
    • Paris Paloma: sztuka i feminizm w nowym singlu
    • Tabula Rasa z singlem Diamenty. Samotność i opór
    • Kontakt
    • Współpraca
    • Redakcja
    Home
    Muzotok

    Moanaa – „Najważniejsze jest zachowanie spójności kompozycji, zbudowanie napięcia i klimatu” – wywiad z Łukaszem „cHooDym” Kursą

    Tomek Walczak
    Muzotok
    16 grudnia 2014 4 min read

    Tomek Walczak: Na początek standardowe pytanie: jak to się stało, że zaczęliście tworzyć i grać wspólnie?

    Łukasz „cHooDy” Kursa: Wszystko zaczęło się w dla nas już kultowym miejscu – na sali prób pod podstawówką nr 33 w Bielsku-Białej. Tak jakoś się podziało, że mój garowy z ówczesnego bandu się nie pojawiał na próbach, a Marcel akurat był pod ręką i którymś razem padło – „weź wskocz za bębny i zagraj jakieś 4/4” – no i Marcel zagrał. Od tamtej pory jesteśmy nierozłączni (śmiech). Reszta składu to też starzy dobrzy kumple z 33 – znaliśmy się długo, zanim zaczęliśmy razem grać. Choćby Kuba – znam go chyba od momentu, jak miał 6 czy 7 lat, w wieku 14-15 brał u mnie lekcje gitary a jak miał 18 to dołączył do naszej paczki (śmiech). Maćka znalazłem przez ogłoszenie w necie – odpisał, przyjechał na próbę i został.

    TW: Dlaczego zdecydowaliście się na tworzenie w klimatach post-metalowych? Wszak to trudny gatunek, wymagający wysokich umiejętności technicznych i wrażliwości emocjonalnej.

    ŁcK: Nigdy nie było tak, że zdecydowaliśmy „ok, od teraz gramy post-metal”. Jakoś tak wyszło. Słuchaliśmy wtedy z Marcelem mnóstwo muzyki w takich klimatach – to na pewno miało wpływ na sposób, w jaki komponowałem muzykę i na to, co w naszych utworach nam się podobało. Dla mnie zawsze najważniejsze było w tej muzyce zachowanie spójności kompozycji, zbudowanie napięcia i klimatu – bo to są właśnie elementy wzbudzające emocje. Nigdy mnie wewnętrznie nie poruszyło superszybkie i techniczne arpeggio przez cały gryf (śmiech).

    TW: Jak oceniasz polską scenę post-metalową? Na świecie wielcy, jak Isis czy Cult of Luna zeszli ze sceny – uważacie, że to szansa dla nowych kapel?

    ŁcK: Nie wiem, czy to, że „wielcy” zeszli ze sceny jakoś wpływa na szanse dla nowych kapel. Bo jeszcze jak wielcy grali, to mieliśmy już na rodzimym podwórku chłopaków z Blindead, a chwilkę później pojawili się przecież post-rockowi Tides From Nebula. Od dobrych dwóch lat głośno jest też o Obscure Sphinx. Po prostu trzeba robić swoje, ciężko pracować, pracować i pracować – wtedy nieważne, jak rozwinięta jest dana scena – koniec końców da się przebić. No, o ile nie gra się gówna (śmiech).

    TW: Jakie są Wasze inspiracje? Czy muzyka, jaką tworzycie jest bliska temu, czego słuchacie na co dzień?

    ŁcK: Każdy z nas słucha czegoś trochę innego, a jednocześnie są kapele, które lubimy wszyscy. Cichy siedzi po uszy w stoner rocku, stoner doomie i psychodelii – sporo grzebie w „starociach”. Marcel słucha takiego ogromu muzyki, że nawet nie wiem, od czego zacząć (śmiech). Ja ostatnio dużo siedzę w raczej lżejszych klimatach – od elektroniki, przez songwriterów, po akustyczny fingerstyle – ale to po prostu mam teraz taki okres. Za parę miesięcy pewnie wpadnę w jakiś mathcore albo funeral doom (śmiech). Jeśli chodzi o samo komponowanie, to chyba nie ma szans, żeby to, czego się słucha nie wpływało w pewnym stopniu na to, co się tworzy. Jednak już od dawna nie szukam inspiracji w bandach z tej samej sceny, do której jesteśmy przypisywani. Jeśli chce się znaleźć jakiś swój, choć trochę oryginalny styl, sposób komponowania czy sound, trzeba szukać w mniej oczywistych miejscach. 

    TW: Czym jest dla Ciebie tworzenie muzyki? Rozrywką, formą emocjonalnej ekspresji czy może czymś jeszcze innym?

    ŁcK: Wszystkim po trochu. Rozrywką i formą ekspresji na pewno. Na pewno też pozwala mi się realizować, daje satysfakcję, wyznacza mi bliższy bądź dalszy cel w życiu, daje nadzieję. Jest też często formą oderwania od szarej codzienności – ucieczką dającą odetchnąć i popatrzeć na świat z diametralnie innej perspektywy.

    TW: Na jakie trudności natyka się młody zespół, chcący tworzyć i grać tak ambitną muzykę?

    ŁcK: Do grania tego typu muzyki potrzeba dość sporo gratów, także na pewno natykamy się na problemy finansowe (śmiech). Tak na serio, to ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ wydaje mi się, że wszystko zależy od podejścia zespołu do tematu. My się nie oszukiwaliśmy, że zrobimy nie wiadomo jaką karierę i osiągniemy jakiś niebotyczny szczyt popularności – także w tej materii jakichś niespodziewanych trudności nie zauważamy. Natomiast na pewno ciężko jest o ludzi chcących grać ambitnie. Z pierwszego składu zostałem tylko ja i Marcel, Cichy gra z nami gdzieś 5 lat – jest drugim basistą, Maciek śpiewa 4 lata – też jest drugim wokalistą, Kuba jest z nami jakieś 2,5 roku i jest chyba ósmym albo i dziewiątym gitarzystą, także sam rozumiesz (śmiech). K-vass jest z nami w pełni dopiero od paru miesięcy, ale zawsze był wśród nas – czy jako gościnny wokalista, czy jako „świetlik” na gigach.

    TW: Już Wasza EP-ka była bardzo obiecująca, ale do wydania LP minęły długie 4 lata. Czym to było spowodowane? Bo z tego, co wiem, koncertowaliście wtedy sporo, graliście nowe kawałki, pojedyncze informacje o tworzonym albumie krążyły po sieci, ale trochę to wszystko trwało.

    ŁcK: Pamiętam, jak śmialiśmy się w połowie 2011 r., że „o ile w studio nie pierdolnie meteoryt, to płyta będzie w przyszłym roku”. Cóż, meteorytu nie było, ale tak się podziało, że niezależnie od nas straciliśmy nagrane ślady na prawie półtora roku… W tle toczyła się sprawa o przywłaszczenie mienia i było ogólnie bardzo nieprzyjemnie. Kompletnie przez tę sytuacje straciliśmy rozpęd. Jak ślady odzyskaliśmy, to znowu musieliśmy ogarniać termin na dogranie basu i wokali, w międzyczasie miejsce miała kolejna zmiana personalna w składzie, itd. itp. Ale koniec końców płyta jest i dla mnie brzmi satysfakcjonująco (śmiech).

    TW: Czy za Waszym nowym wydawnictwem kryje się jakiś koncept? Mieliście jakieś konkretne przesłanie?

    ŁcK: Z bardzo prostego powodu nie ma tu mowy o koncepcie – kawałki na tę płytę zostały zebrane z przestrzeni czterech albo i pięciu lat. Ale zobaczymy, co wymyślimy na następne wydawnictwo.

    TW: Jakie są Wasze plany na przyszłość? Teraz oczywiście promocja płyty, a co dalej? Wyobrażacie sobie jakoś waszą kapelę za kilka, kilkanaście lat?

    ŁcK: Jasne, że sobie wyobrażamy! Na Wembley! (śmiech) A tak na poważnie, to nauczeni doświadczeniem staramy się zbyt daleko w przyszłość nie wybiegać. Na pewno chcemy teraz grać, grać i grać. Im więcej gigów w przyszłym roku uda nam się przycisnąć, tym lepiej. Natomiast na przełomie 2015/2016 będziemy chcieli wejść do studia i nagrać kolejnego długograja, na którego zresztą większość materiału jest już skomponowana – pozostała kwestia aranżu i ogrania.

    AtmosphericPost MetalPost RockSludgeWywiad

    Podobne posty

    The Ocean – Solaris
    6.8
    OCENA

    The Ocean – Solaris

    Paweł Rogoziński
    Recenzje
    1 października 2026
    Phal Angst - Minor Tremors
    7.4
    OCENA

    Phal:Angst – Minor Tremors

    Konrad Puławski
    Recenzje
    26 września 2026
    Arab Strap - Half-Told Tales
    7.6
    OCENA

    Arab Strap – Half-Told Tales

    Konrad Puławski
    Recenzje
    17 września 2026
    Steven Wilson dlaczego nie słuchamy nowej muzyki

    Dlaczego nie słuchamy nowej muzyki?

    Konrad Puławski
    Felietorium
    14 września 2026

    śledź nas!

    najlepsze płyty miesiąca

    Fisz Emade – Człowiek nie do końca

    Fisz Emade Tworzywo – Człowiek nie do końca

    8.5
    1
    OurHome” Rodrigo y Gabriela

    Rodrigo y Gabriela – OurHome

    8.4
    2
    Beck – Ride Lonesome

    Beck – Ride Lonesome

    8.1
    3
    RGG – The Soul of Soil

    RGG – The Soul of Soil

    8
    4
    The Pineapple Thief – Far and Wide

    The Pineapple Thief – Far and Wide

    7.8
    5

    losowe recenzje

    Wicked Heads – Superheroes

    Konrad Puławski 26 marca 2018

    Troyka – Moxxy

    Konrad Puławski 18 lutego 2013
    DREAM THEATER – Parasomnia
    6.1
    OCENA

    Dream Theater – Parasomnia

    Konrad Puławski 7 lutego 2025

    Percival Schuttenbach – Mniejsze zło

    Marcin Maryniak 13 lipca 2015

    Sleepmakeswaves – Made of Breath Only

    Dawid Zielonka 6 kwietnia 2017

    Sóley – We Sink

    Konrad Puławski 8 września 2013

    Symphonic Theater Of Dreams – Premonition, A Symphonic Tribute To Haken (SP)

    Konrad Puławski 6 grudnia 2014

    Bruno Światłocień – Dies Irae

    Konrad Puławski 14 marca 2016

    LABORATORIUM MUZYCZNYCH FUZJI

    • Newsy
    • Recenzje
    • Koncertownia
    • Muzykwariat
    • Patronat medialny
    • Felietorium
    • Labopedia
    • Muzotok
    • Galeria
      • Redakcja
      • Współpraca
      • Kontakt
    Laboratorium Muzycznych Fuzji Logo

    Szukaj

    śledź nas!

    Wszelkie prawa zastrzeżone © Laboratorium Muzycznych Fuzji 2012-2026
    • Redakcja
    • Współpraca
    • Kontakt
    • Polityka prywatności
    • Sitemap
    Laboratorium Muzycznych Fuzji Logo - Mobile
    • Newsy
    • Recenzje
    • Koncertownia
    • Muzykwariat
    • Patronat medialny
    • Felietorium
    • Labopedia
    • Muzotok
    • Galeria
      • Redakcja
      • Współpraca
      • Kontakt
    Type to search or hit ESC to close
    See all results
    Nazwa użytkownika
    Hasło
    Zapamiętaj mnie
    Podaj nazwe użytkownika lub email
    Anuluj