Błoto wraca, ale nie wraca tak, jak moglibyśmy się tego spodziewać. Zespół, który od lat skutecznie wymyka się prostym etykietom, tym razem robi krok jeszcze dalej,w stronę Bukaresztu, automatów perkusyjnych, psychodelii, wschodnioeuropejskiego niepokoju i muzyki, która jazz traktuje nie jako...


