173-1429x1419
173-1429x1419

Oscillate – blues, jazz i pasja podane z klasą

173-1429x1419

Na polskim rynku muzycznym wciąż nie ukazuje się zbyt wiele płyt takich jak „Pass The Passion” zespołu Oscillate pod kierownictwem Krzysztofa Głucha. Nie dlatego, że mamy tu do czynienia z estetyką całkowicie nową, wywracającą stolik albo domagającą się osobnego rozdziału w encyklopedii. Przeciwnie, ten album wyrasta z tradycji dobrze znanych: bluesa, jazzu elektrycznego, fusion, rhythm and bluesa, czasem także rockowej ekspresji. Różnica polega jednak na poziomie wykonania, aranżacyjnej dbałości i dojrzałości, z jaką ten język zostaje tu użyty.

„Pass The Passion” jest płytą muzyków, którzy wiedzą, czego chcą. Słychać to już w samej strukturze zespołu: Krzysztof Głuch przy instrumentach klawiszowych nie buduje tylko harmonicznego tła, lecz tworzy przestrzeń, w której Rhodes, Wurlitzer i Nord Stage 3 stają się pełnoprawnymi narratorami. Krzysztof Głuch Jr na gitarach, Maciej Kitajewski na basie i kontrabasie oraz Przemysław Borowiecki na perkusji i perkusjonaliach tworzą sekcję stabilną, ale nie statyczną. Muzyka oddycha, przesuwa akcenty, zostawia miejsce na improwizacyjny gest.

Partie wokalne na albumie wykonuje Agnieszka Łapka, odpowiadająca zarówno za śpiew główny, jak i chórki. Jej głos nie pełni tu funkcji wyłącznie melodycznego prowadzenia tematów, ale staje się jednym z najważniejszych elementów rozpoznawczych całego wydawnictwa. To wokal o bardzo charakterystycznej manierze: ekspresyjny, nieco teatralny, momentami bluesowo szorstki, ale zarazem precyzyjnie wpisany w aranżacyjną logikę zespołu. Łapka nie próbuje wygładzać tej muzyki ani sprowadzać jej do łatwej piosenkowości. Przeciwnie, nadaje jej dodatkowe napięcie, osobowość i dramaturgię. Szczególnie ciekawe są również opracowania chórków i partii wielogłosowych, które poszerzają brzmienie płyty i sprawiają, że warstwa wokalna pozostaje istotna nie tylko w pojedynczych utworach, lecz w przekroju całego albumu.

Szczególne znaczenie ma tu obsada gościnna. Józef Skrzek, Antoni Gralak, Aleksander Korecki, Bronisław Duży, Henryk Gembalski czy Michał Kielak nie pojawiają się wyłącznie jako ozdobniki dopisane do listy płac. Ich brzmienia wprowadzają na album dodatkowe napięcia i barwy: trąbka, saksofony, flet, puzon, skrzypce, harmonijka i syntezator Mooga poszerzają formułę zespołu, ale jej nie rozmywają. To ważne, bo w tego typu muzyce łatwo przesadzić i zamienić płytę w popis sprawności albo katalog stylowych cytatów. Oscillate udaje się tego uniknąć.

Album nie ukrywa, że porusza się po terenie już wielokrotnie odwiedzanym. Bluesowa fraza, jazz-rockowa elastyczność, lekko retro brzmienie klawiszy, organiczna praca sekcji rytmicznej – wszystko to znamy. Ale „ograne” nie musi oznaczać „zużyte”. W przypadku „Pass The Passion” działa raczej efekt dobrze skrojonego garnituru i klasyczna forma nadal potrafi robić wrażenie, jeśli stoi za nią wyczucie proporcji, warsztat i charakter.

Najmocniej w pamięci zostaje chyba „The Line”, przede wszystkim dzięki obecności Henryka Gembalskiego na skrzypcach. Nie chodzi jednak o pojedynczy efekt, lecz o sposób, w jaki cały album łączy profesjonalizm z przyjemnością słuchania. To muzyka dopracowana, a jednocześnie niewymuszona, elegancka, ale nie muzealna, zakorzeniona w tradycji, lecz grana z autentycznym zaangażowaniem.

„Pass The Passion” nie próbuje przekonywać, że blues i fusion trzeba wymyślać od nowa. Zamiast tego pokazuje, że można je zagrać z klasą, pasją i aranżacyjną wyobraźnią. I właśnie dlatego ta płyta zostaje z odbiorcą dłużej, niż mogłoby się wydawać po pierwszym, pozornie komfortowym odsłuchu.

Verified by MonsterInsights