Theremin w Glamour Magick pojawia się gdzieś pomiędzy tłustym basem Middletona a kolejnymi cudownymi sposobami Moffata na zatrzymanie biologii. Brzmi trochę jak urządzenie z gabinetu medycyny estetycznej, którego ktoś przez pomyłkę podłączył do wzmacniacza. Gitara tymczasem mieli krótki, brudnawy motyw,...



