Niebo nad miejscem, do którego nie można wrócić „Vyraj” zaczyna się spokojniej, niż można by oczekiwać po Dymna Lotva. Zory przez dłuższą chwilę nie próbuje nikogo przygnieść. Gitara porusza się ostrożnie, rytm nie spieszy się z narastaniem, a folkowe elementy...
Kosmos świeci, serce kopci „The Wow! Signal” Muse to album, który formalnie startuje z orbity: tytuł odsyła do tajemniczego sygnału radiowego z 1977 roku, a cała płyta nosi na sobie emblematy znane z muzealnej, pardon, muse’owej gabloty: apokaliptyczne napięcie, space...




