Przez trzy części tej odyseji robiliśmy rzecz z natury podejrzaną: próbowaliśmy opowiedzieć historię muzyki przy pomocy nazw gatunków, choć sami muzycy bardzo często zachowywali się tak, jakby tych nazw w ogóle nie czytali. Najpierw jazz dopuścił do siebie rockową elektryczność,...
W poprzednich częściach szukaliśmy momentu, w którym jazz dopuścił do siebie rockową elektryczność, a potem śledziliśmy, jak metal zaczął przejmować nie tylko wirtuozerię fusion, lecz także jego rytmiczną ruchliwość, harmoniczną otwartość i skłonność do improwizacyjnego ryzyka. Teraz dochodzimy do punktu,...
W pierwszej części tej historii jazz podłączyliśmy do prądu. Miles Davis rozmontował własny idiom od środka, Tony Williams odkrył, że perkusja może zachowywać jazzową ruchliwość przy rockowej sile uderzenia, John McLaughlin potraktował gitarę jak instrument zdolny do równie gwałtownej ekspresji...


