W Shine Adam Bałdych robi rzecz pozornie niewielką: zamiast prowadzić melodię smyczkiem, przechodzi do pizzicato. Zmienia się przez to więcej niż barwa skrzypiec. Krótkie, szarpane dźwięki zaczynają organizować czas, a fortepian Jacoba Karlzona może odpowiadać pojedynczymi figurami bez konieczności podpierania...



