Niebo nad miejscem, do którego nie można wrócić „Vyraj” zaczyna się spokojniej, niż można by oczekiwać po Dymna Lotva. Zory przez dłuższą chwilę nie próbuje nikogo przygnieść. Gitara porusza się ostrożnie, rytm nie spieszy się z narastaniem, a folkowe elementy...



