Sześćdziesiąt cztery dni. Tyle dzieli dwie sesje, które można potraktować jak wyjątkowo wygodny eksperyment na temat Johna Coltrane’a. 2 marca 1959 roku gra w So What Milesa Davisa, gdzie przez długie odcinki harmonia niemal nie zmienia miejsca. 5 maja nagrywa...
Muzyka zaczyna się tam, gdzie kończy się oczywistość. Miles Davis i sztuka grania braku Są zdania, które brzmią jak aforyzm, ale w rzeczywistości są miną przeciwpiechotną podłożoną pod wygodne myślenie. „Nie graj tego, co jest. Graj to, czego nie ma”...


