Kosmos, który ma ciężar Space rock ma od dawna pewien kłopot semantyczny: wystarczy syntezator, kilka dłuższych pogłosów, tytuł sugerujący astronomię i natychmiast oczekuje się od słuchacza, że będzie kontemplował bezkres, najlepiej z Saturnem odbijającym się w źrenicach i Hawkwindem stojącym...



