Standard jazzowy ma osobliwy przywilej: można zagrać go po raz tysięczny i nadal utrzymywać, że właśnie odkryło się w nim coś nowego. Ma też równie osobliwego pecha – za każdym razem do studia wchodzi razem z wykonawcą cały orszak poprzednich...
„Liberty & Identity” zaczyna się od deklaracji korzeni, ale nie jest płytą o powrocie do jednego miejsca. Agata Kulis nie próbuje rozstrzygnąć, czy mocniej należy do polskiej piosenki, amerykańskiego soulu, współczesnego jazzu czy R&B. Interesuje ją przestrzeń pomiędzy tymi...
Confusion Project – „Identity”. Tożsamość w rytmie mazurka Płyty poświęcone „tożsamości” często przypominają konferencje prasowe z udziałem jednego artysty. Wiemy, co twórca chciał powiedzieć, skąd pochodzi, kogo uważa za mistrza i jak długo dojrzewał do nagrania. Pozostaje tylko drobna kwestia:...
Nowy puls, znajomy obieg W Window to Your World fortepian Nicka Smarta podaje kilka jasnych, oszczędnych dźwięków, które mogłyby stać się początkiem kolejnej spokojnie rozwijanej repetycji. Rob Turner natychmiast zmienia ich funkcję. Nie ogranicza się do podtrzymania pulsu, lecz obudowuje...
Najprostsza opowieść o tej płycie kusi aż za bardzo: były olimpijczyk porzuca sport, wybiera muzykę, a po latach nagrywa album zatytułowany „Climate Change”. Gotowy scenariusz o odwadze, przemianie i rozpoczęciu wszystkiego od nowa. Tyle że najciekawsza zmiana nie przebiega tu...
Najważniejszym elementem okładki nie jest rozpadająca się twarz ani zegarek częściowo pochłonięty przez korzenie. Nie są nim również schody prowadzące ku odległemu wyjściu. Całe znaczenie obrazu skupia się w drobnej iskrze trzymanej pomiędzy palcami. Człowiek wygląda tak, jakby nie miał...
Paul McCartney pisał o nostalgii, zanim zdążył zgromadzić przeszłość wystarczająco długą, by naprawdę za nią tęsknić. Mając dwadzieścia kilka lat, potrafił już patrzeć na dzieciństwo jak na dzielnicę przeznaczoną do rozbiórki. Penny Lane, Your Mother Should Know, When I’m Sixty-Four...
Największym problemem smoka z nowej płyty Tori Amos jest to, że artystka od razu pokazuje nam jego dowód osobisty. Wiemy, gdzie pracuje, z kim trzyma, ile ma pieniędzy i na kogo głosuje. Zanim zdąży wynurzyć się z mroku, zostaje opisany...
The Last Dinner Party od początku wyglądali i brzmieli jak zespół, który jeszcze przed pierwszą próbą generalną zatrudnił scenografa, kostiumografa i osobę odpowiedzialną za właściwe rozmieszczenie świec. Nie był to zarzut. Ich debiutanckie „Prelude to Ecstasy” miał siłę właśnie dlatego,...
Martyna Sabak wraca z drugim autorskim albumem „Nic nie trzeba”, wydanym nakładem SJRecords, i robi to w sposób, który nie krzyczy z progu: „patrzcie, jaka jestem dojrzała”, tylko spokojnie nalewa herbaty, poprawia krzesło i mówi: usiądź, człowieku, bo może nie...
Komeda bez gabloty Piotr Schmidt po raz kolejny wraca do świata Krzysztofa Komedy, ale nie robi tego w trybie akademii ku czci, gdzie wszystko stoi na baczność, a kurz ma rangę archiwum państwowego. „Komeda’s Songs Without Words” wyrasta z pomysłu,...
„Tere bzdere kuku” i cała reszta: jak Fryderyk Chopin wyśmiał nas, zanim zdążyliśmy go ubóstwić Jest taki moment, kiedy człowiek odpala w tramwaju nokturn, udaje, że jest subtelny, i nagle dostaje w twarz zdaniem: „Tere bzdere kuku. Otóż największa prawda...













