Najdziwniejsze w obecnym powrocie płyt CD nie jest to, że ktoś w 2026 roku wkłada srebrny krążek do odtwarzacza. Dziwniejsze jest coś innego: coraz częściej kupujemy album fizycznie już po tym, jak zdążyliśmy go usłyszeć. Czasem znamy go od tygodni...


