Nowy puls, znajomy obieg W Window to Your World fortepian Nicka Smarta podaje kilka jasnych, oszczędnych dźwięków, które mogłyby stać się początkiem kolejnej spokojnie rozwijanej repetycji. Rob Turner natychmiast zmienia ich funkcję. Nie ogranicza się do podtrzymania pulsu, lecz obudowuje...
Nieufność wobec zespołów występujących w wielkich maskach jest odruchem całkiem zdrowym. Historia muzyki zna zbyt wiele przypadków, gdy starannie zaprojektowany hełm, kaptur albo lateksowy pysk miał odwrócić uwagę od faktu, że pod spodem znajduje się kompozycyjna pustka z dobrze prowadzonym...
Rytm Michaela Jacksona: jak pop nauczył się oddychać Najlepszy sposób, by usłyszeć rytm Michaela Jacksona, jest mało widowiskowy: na chwilę przestać słuchać refrenu. W Billie Jean warto zejść do basu. W Workin’ Day and Night zostać przy oddechach. W Smooth...
Riff uderza, mucha leci Deep Purple wracają z płytą „Splat!” jako zespół, który nie tyle konserwuje własny pomnik, ile sprawdza, czy da się go jeszcze odpalić na benzynie, śmiechu i kilku dobrze ustawionych wzmacniaczach. To 24. album studyjny Deep Purple,...
Ryk, który nie chce być singlem Converge wracają z albumem „Hum of Hurt” w sytuacji dość nieprzyzwoitej jak na dzisiejszy rynek: ledwie kilka miesięcy po „Love Is Not Enough” znów kładą na stole pełnoprawny materiał, zamiast grzecznie odcinać kupony, robić...
Kosmos świeci, serce kopci „The Wow! Signal” Muse to album, który formalnie startuje z orbity: tytuł odsyła do tajemniczego sygnału radiowego z 1977 roku, a cała płyta nosi na sobie emblematy znane z muzealnej, pardon, muse’owej gabloty: apokaliptyczne napięcie, space...
Martyna Sabak wraca z drugim autorskim albumem „Nic nie trzeba”, wydanym nakładem SJRecords, i robi to w sposób, który nie krzyczy z progu: „patrzcie, jaka jestem dojrzała”, tylko spokojnie nalewa herbaty, poprawia krzesło i mówi: usiądź, człowieku, bo może nie...
Cztery strony ciężkiego kompasu Spinofonia wraca z albumem „4” jako zespół już wyraźnie osadzony w swoim własnym, dość osobliwym układzie planetarnym: z jednej strony mamy tu instrumentalny rock-metal, progresywne ciągoty, gitarowy ciężar i rytmiczną konsekwencję, z drugiej – filmową liryczność,...
Komeda bez gabloty Piotr Schmidt po raz kolejny wraca do świata Krzysztofa Komedy, ale nie robi tego w trybie akademii ku czci, gdzie wszystko stoi na baczność, a kurz ma rangę archiwum państwowego. „Komeda’s Songs Without Words” wyrasta z pomysłu,...
Dlaczego ten album „teraz” Spotkanie jazzu, orkiestry smyczkowej i słowa, które nie prosi o pomnik – prosi o dobrą frazę, rzetelny aranż i przestrzeń do improwizacji. Wchodzę w „Młynarski. Bynajmniej!” jak w miasto, które znam – ale o innej porze...
Klepsydra, dialog i puls „Through the Hourglass” kwintetu Grzegorz Masłowski Quintet to projekt spinający kilka wątków, które przez lata przewijały się w aktywności lidera: intensywną pracę sidemana u boku uznanych twórców, konsekwentne budowanie własnego języka oraz szacunek dla tradycji polskiego...
Progres w kontrolowanej formie Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o krakowskim projekcie Spinofonia, zaciekawiło mnie nietuzinkowe podejście do rockowego rzemiosła. Wcześniejsze płyty zespołu, czyli „I” oraz „II”, ujawniły dość szerokie spektrum inspiracji – od żywiołowej przebojowości po syntetyczny, miejscami niemal...













